Zarzuty wobec służb i zapowiedź konsekwencji
Bogdan Święczkowski poinformował, że uniemożliwiono mu wejście do budynku Trybunału Konstytucyjnego. Występując na antenie Polsat News, zarzucił funkcjonariuszom oraz ich dowódcom dopuszczenie się zamachu na konstytucyjny organ państwa. Podkreślił, że osoby te przebywają na terenie Trybunału bezprawnie i zapowiedział, że wobec zaangażowanych funkcjonariuszy mogą zostać wyciągnięte konsekwencje, w tym surowa odpowiedzialność karna.
Jak państwo wiecie, półtora roku temu złożyłem zawiadomienie o przestępstwie ustrojowego zamachu stanu. Ten ustrojowy zamach stanu przerodził się w klasyczny zamach stanu. Kiedyś były to zmotoryzowane oddziały Milicji Obywatelskiej, czyli ZOMO, a teraz są to kompanie policji prewencji
Nie. Każdy funkcjonariusz policji, każdy funkcjonariusz każdej służby może odmówić wykonania rozkazu, który prowadzi do popełnienia przestępstwa lub jest rozkazem przestępczym. To wprost wynika z przepisów prawa
Prezes TK zaznaczył, że o ostatecznych krokach prawnych zdecyduje prokurator, nie wykluczył również postępowań administracyjnych. Stwierdził, że wśród funkcjonariuszy znajdują się młodzi ludzie, którym współczuje, jednak ich status jako patriotów nie zwalnia ich z odpowiedzialności za wykonywanie działań, które porównał do aktywności ZOMO z okresu PRL.
Kwestionowanie statusu Anny Korwin-Piotrowskiej
Anna Korwin-Piotrowska została wybrana przez Sejm na sędziego Trybunału Konstytucyjnego, jednak Święczkowski podważył legalność jej działań. Zdaniem prezesa, ponieważ nie złożyła ona ślubowania wobec prezydenta, nie posiada ona statusu sędziego w pełnym znaczeniu tego słowa. Określił ją mianem uzurpatora, dodając, że nie ma ona uprawnień do kierowania pracami Trybunału ani wydawania zarządzeń, które w jego opinii nie istnieją w obrocie prawnym.
Relacje z wnętrza Trybunału
Prezes TK przekazał, że w jego ocenie budynek został zajęty na podstawie fałszywego pretekstu, a osoby trzecie miały wedrzeć się do środka od strony Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Święczkowski wyraził ubolewanie, że mimo wcześniejszych zapewnień ze strony Służby Ochrony Państwa, doszło do naruszenia bezpieczeństwa obiektu.
Według relacji Święczkowskiego, wewnątrz budynku przebywa kilkadziesiąt osób, które jego zdaniem mogą być funkcjonariuszami policji lub służb specjalnych. Wspomniał również o pojawieniu się nieznanej osoby, która podaje się za komendanta straży trybunalskiej w niejasnych okolicznościach. Ponadto, prezes TK wspomniał o wcześniejszej obecności funkcjonariuszy jednostek antyterrorystycznych oraz o próbie zastraszenia wiceprezesa instytucji.
