Kulisy ślubowania i napięta atmosfera w Trybunale Konstytucyjnym
Maciej Berek złożył ślubowanie na stanowisko sędziego Trybunału Konstytucyjnego w Sejmie, bez fizycznego udziału prezydenta Karola Nawrockiego, który odmówił jego przyjęcia. Wydarzenie to wywołało gwałtowną reakcję sceny politycznej oraz doprowadziło do ostrych sporów prawnych wokół ważności tego aktu. W uroczystości w Sejmie wzięli udział marszałkowie Sejmu i Senatu Włodzimierz Czarzasty oraz Małgorzata Kidawa-Błońska. Prezes TK Bogdan Święczkowski uznał działania rządu za zamach stanu oraz próbę zmiany ustroju Rzeczypospolitej.
Przepychanki w gmachu i zawiadomienie do prokuratury
Po przybyciu do siedziby Trybunału Konstytucyjnego Maciej Berek próbował wejść do części sędziowskiej w towarzystwie innych sędziów, w tym Sławomira Patyry i Magdaleny Bentkowskiej. Prezes Bogdan Święczkowski zablokował wejście, twierdząc, że doszło do naruszenia zarządzeń porządkowych, i fizycznie uniemożliwił przejście. Berek oskarżył Święczkowskiego o naruszenie nietykalności i złożył zawiadomienie do prokuratury z wnioskiem o zabezpieczenie monitoringu, podczas gdy szef TK dysponujący nagraniem z monitoringu z przebiegu wydarzeń w TK zaprzeczył, by doszło do starcia, i zadeklarował gotowość przekazania materiałów organom ścigania.
Reakcje polityczne i zapowiedź sobotniej manifestacji
W rozmowie z Telewizją Republika Przemysław Czarnek, polityk Prawa i Sprawiedliwości ubiegający się o stanowisko szefa rządu, oskarżył Macieja Berka o to, że nakłaniał prezesa TK do popełnienia przestępstwa. Zdaniem byłego ministra edukacji, nowy sędzia sam poniesie odpowiedzialność karną za swoje działania w przyszłości.
Prawo i Sprawiedliwość zapowiedziało na sobotnie popołudnie o godzinie 14 protest przed budynkiem Trybunału Konstytucyjnego. Ma to być kolejna odsłona oporu wobec działań rządu wokół statusu sędziów i funkcjonowania kluczowych instytucji państwowych.
