Krzysztof Stanowski o końcu demokracji i Donaldzie Tusku

Szef Kanału Zero Krzysztof Stanowski ocenił w opublikowanym komentarzu, że w Polsce prawdopodobnie skończyła się demokracja. Dziennikarz stwierdził, że premier Donald Tusk stał się tym, z czym rzekomo walczył, i określił szefa rządu mianem uśmiechniętego, europejskiego dyktatora. Według jego słów, sytuacja wokół Trybunału Konstytucyjnego obnażyła głęboki kryzys państwa i doprowadziła do sytuacji, w której władza znalazła się pod ścianą.

Donald Tusk stał się tym, z czym rzekomo walczył – ładnym, uśmiechniętym, europejskim dyktatorem

Krzysztof Stanowski

Walka o życie i obawy przed utratą wyborów

Zdaniem Stanowskiego politycy Koalicji Obywatelskiej znaleźli się w sytuacji ekstremalnego zagrożenia, ponieważ pokojowe oddanie władzy mogłoby dla wielu z nich oznaczać wieloletnie więzienie. Dziennikarz wyraził opinię, że politycy Koalicji Obywatelskiej obawiają się odpowiedzialności karnej po utracie władzy, co sprawia, że stawką nadchodzących wyborów nie są tradycyjne idee polityczne, lecz przetrwanie i uniknięcie więzienia.

Po raz pierwszy w życiu boję się, że do prawdziwych wyborów może nie dojść

Krzysztof Stanowski

W nagraniu podkreślił również, że zaczyna obawiać się o własne bezpieczeństwo, przypominając, że niezależne media bywają pierwszym celem autorytarnych rządów, a politycy obozu władzy wielokrotnie atakowali jego i Kanał Zero.

Chaos wokół Trybunału Konstytucyjnego i incydenty

Komentarz Stanowskiego nawiązuje do trwającego od piątku kryzysu wokół Trybunału Konstytucyjnego, przed którego siedzibą dochodziło do protestów i przepychanek z udziałem służb oraz polityków. W trakcie ostatnich wydarzeń doszło między innymi do ostrego sporu o legalność decyzji personalnych, a także do incydentów z udziałem demonstrantów i ochrony, co wywołało falę skrajnych reakcji w polskiej scenie politycznej.