Wątpliwości koalicjantów wobec kandydatury
Kandydatura Macieja Berka, byłego ministra ds. nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu, stała się punktem spornym w koalicji rządzącej. Krytyczni wobec tej nominacji posłowie Lewicy, w tym Anna Maria Żukowska oraz Tomasz Trela, wskazują, że kandydat jeszcze do niedawna pełnił funkcję ministerialną. Przypominają oni o projektowanych wcześniej przepisach reformujących Trybunał, które zakładały czteroletnią karencję dla członków rządu ubiegających się o stanowisko sędziego TK. Choć ustawy te nie weszły w życie po skierowaniu ich przez prezydenta Andrzeja Dudę do Trybunału, koalicjanci podkreślają znaczenie tych standardów.
swojego zdania nie zmieniali i byli w tym zakresie konsekwentni, żeby głosować przeciw
Zastrzeżenia wobec kandydatury Macieja Berka wyrazili również szef klubu Polska 2050 Paweł Śliz oraz poseł PSL Marek Sawicki. W kuluarach sejmowych pojawiły się informacje, że decyzje w poszczególnych klubach koalicyjnych nie zostały jeszcze ostatecznie podjęte, a sytuacja jest dynamiczna.
Obrona kandydatury przez Koalicję Obywatelską
Przedstawiciele Koalicji Obywatelskiej zdecydowanie bronią nominacji byłego ministra. Jarosław Urbaniak, szef sejmowej komisji regulaminowej, ocenił, że Berek jest wybitnym legislatorem i ekspertem, który nie powinien być postrzegany jako polityk.
To jest legislator z prawdziwego zdarzenia, a takich jest naprawdę bardzo mało. W zakresie legislacji według mnie to najlepszy fachowiec z najlepszą praktyką. I z całą pewnością nie jest politykiem
Z kolei Roman Giertych, wiceprzewodniczący klubu KO, podkreślił, że sprzeciw wobec kandydatury Berka byłby de facto utrwalaniem rządów obecnego prezesa Trybunału Konstytucyjnego, Bogdana Święczkowskiego. Wyraził przekonanie, że Berek uzyska poparcie i zaprowadzi porządek w instytucji. Niektórzy politycy KO spekulują, że krytyka ze strony koalicjantów może wynikać z chęci wynegocjowania dla siebie korzystniejszych stanowisk.
Kulisy polityczne i przygotowania do głosowania
Nieoficjalnie przedstawiciele Koalicji Obywatelskiej przyznają, że proces uzgodnień wewnątrz koalicji nie przebiegł w pełni zgodnie z planem. Członkowie partii oceniają sytuację jako problematyczną, ale możliwą do rozwiązania przed planowanym głosowaniem.
Maciej Berek zapowiedział, że odniesie się do wszystkich pytań o swoje kwalifikacje oraz o ewentualne konflikty z postulatami karencji dla członków rządu podczas posiedzenia sejmowej komisji sprawiedliwości, która ma wydać opinię w sprawie jego kandydatury.
Sejm ma zająć się wyborem nowego sędziego na pierwszym posiedzeniu po przerwie wakacyjnej, które zaplanowano na 2 września. Nominacja ta ma związek z wygasającą 18 września kadencją sędziego Justyna Piskorskiego. Maciej Berek został odwołany z funkcji rządowych postanowieniem prezydenta Karola Nawrockiego, co potwierdzono w Monitorze Polskim w ubiegły poniedziałek.