Kontrowersyjna kandydatura do Trybunału Konstytucyjnego
Grupa posłów klubu Koalicji Obywatelskiej zgłosiła Macieja Berka jako kandydata na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Wcześniej szef rządu przekazał, że wyraził warunkową zgodę na odejście Berka z Rady Ministrów, gdzie pełnił funkcję ministra do spraw nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu. Premier zaznaczył przy tym, że dotychczasowy minister nie jest jego osobistym ani partyjnym kandydatem na to stanowisko, a jego obowiązki w rządzie przejmie szefowa Rządowego Centrum Legislacji Joanna Knapińska.
Mieliśmy być inni niż PiS, mieliśmy robić to inaczej, a nie dokładnie tak samo
Sprzeciw koalicjantów i zablokowana ustawa
Przedstawiciele ugrupowań tworzących koalicję nie ukrywają niezadowolenia z tej nominacji. Anna Maria Żukowska przypomniała, że obóz rządzący wcześniej uchwalił ustawę wprowadzającą czteroletnią karencję dla posłów i ministrów przed objęciem funkcji sędziego TK. Ustawa o TK została zablokowana przez weto prezydenta Andrzeja Dudy, choć sama jej treść była popierana również przez Donalda Tuska. Zdaniem posłanki Lewicy, gdyby przepisy te weszły w życie, kandydatura Macieja Berka w ogóle nie mogłaby być brana pod uwagę.
Anna Maria Żukowska wyraziła krytyczne stanowisko wobec kandydatury Berka w imieniu Lewicy, podkreślając publicznie zastrzeżenia prezydium klubu wobec tego wyboru.
Posłanka Lewicy ujawniła, że rozmawiała z szefami klubu Polski 2050 oraz klubu Centrum, gdzie również dominują bardzo silne głosy sprzeciwu wobec tej decyzji.
Krytyka z różnych stron obozu rządzącego
Sceptycyzm wobec propozycji wyrażają także inne ugrupowania koalicyjne. Marek Sawicki z Polskiego Stronnictwa Ludowego ocenił ten krok krytycznie, zwracając uwagę na wieloletnie deklaracje o odpolitycznianiu wymiaru sprawiedliwości. Z kolei szef klubu parlamentarnego Polski 2050 Paweł Śliz podkreślił merytoryczne kompetencje Berka, jednocześnie zaznaczając, że ze względu na jego wcześniejszą funkcję ministerialną nie poprze tej kandydatury.
Współpracowałem z Maciejem Berkiem. Uważam go za świetnego, wybitnego fachowca, doceniam jego doświadczenie i merytorykę. Jednak moje stanowisko jest jednoznaczne w tym zakresie. Nie będę łamał swojego kręgosłupa
