Kontrowersje wokół kandydatury do Trybunału Konstytucyjnego

Grupa posłów Koalicji Obywatelskiej oficjalnie zgłosiła kandydaturę Macieja Berka na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Kandydat ten do niedawna zajmował w rządzie Donalda Tuska stanowisko ministra do spraw nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu, a wcześniej kierował Rządowym Centrum Legislacji oraz Komitetem Stałym Rady Ministrów. Prezydent Karol Nawrocki na wniosek premiera odwołał go z pełnionej funkcji ministerialnej w połowie sierpnia.

Przejście polityka bezpośrednio z rządu do organu sądownictwa konstytucyjnego wywołało głosy sprzeciwu. Krytycy zauważają, że taki ruch stoi w sprzeczności z postulatami obecnej większości parlamentarnej dotyczącymi odpolitycznienia Trybunału. Premier Donald Tusk bronił jednak tej decyzji, argumentując, że Berek jest wysokiej klasy prawnikiem, a jego bezpartyjność i apolityczność są cechami charakterystycznymi.

Ewolucja stanowiska Macieja Tomczykiewicza

Temat wyboru nowego sędziego, który miałby zastąpić kończącego kadencję Justyna Piskorskiego, był dyskutowany w mediach społecznościowych jeszcze przed oficjalnym zgłoszeniem. Krzysztof Izdebski, prawnik i aktywista, ocenił wówczas, że projekt apolitycznego Trybunału jest zagrożony. Maciej Tomczykiewicz odpowiedział na to 12 sierpnia, nazywając doniesienia o kandydaturze Berka plotkami i bzdurami.

Sytuacja zmieniła się 14 sierpnia, gdy Sejm opublikował oficjalny dokument potwierdzający kandydaturę. W odpowiedzi na pytanie posłanki Anny-Marii Żukowskiej o opinię w tej sprawie, Maciej Tomczykiewicz oświadczył, że uważa zgłoszenie Berka za „zły pomysł”.

Sejmowy wniosek kontra słowa posła

Analiza sejmowego druku numer 3006, zawierającego listę podpisów pod kandydaturą Macieja Berka, wykazała niekonsekwencję w postawie posła KO. Wśród parlamentarzystów popierających zgłoszenie widnieje nazwisko Macieja Tomczykiewicza. Na ten fakt zareagowała posłanka Paulina Matysiak, skrytykując publicznie postawę Macieja Tomczykiewicza, używając sformułowania „niezły fikołek”.

O stanowisko sędziego Trybunału Konstytucyjnego ubiega się również Artur Kotowski, który jest kontrkandydatem zgłoszonym przez klub PiS. Obie kandydatury trafiły do sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka. Wybór nowego sędziego ma odbyć się na posiedzeniu Sejmu, które zaplanowano na 2 września 2026 roku.