Konflikt wokół przeniesienia zakonnika
Ks. Rafał Główczyński, salwatorianin posługujący dotychczas w parafii św. Michała Archanioła w Piastowie, z dniem 1 listopada 2026 roku obejmie funkcję wikariusza i katechety w Międzynarodowym Sanktuarium św. Jadwigi Śląskiej w Trzebnicy. Polska Prowincja Salwatorianów wydała oświadczenie w sprawie przeniesienia ks. Główczyńskiego, w którym podkreślono, że decyzja o relokacji zapadła na mocy dekretu z 20 marca 2026 roku. Pierwotnie zakładała ona przeniesienie 1 lipca, jednak na prośbę kapłana termin przesunięto na listopad, co miało umożliwić mu uporządkowanie spraw i przekazanie działalności w ręce świeckie.
Zarzuty dotyczące inwestycji i brak zgody
W komunikacie Polskiej Prowincji Salwatorianów zaznaczono, że wobec ks. Główczyńskiego nie ma żadnych zastrzeżeń natury moralnej ani finansowej. Władze zakonne stanowczo odcięły się jednak od jego działań biznesowych i projektów, podkreślając, że zakon nie wyraził zgody na zakup barki czy domu rekolekcyjnego na Maderze. Jak poinformowano, pisemny zakaz dokonywania tych transakcji został wydany 16 maja 2026 roku, a wszelkie inicjatywy w tym zakresie mają charakter prywatny i świecki.
Reakcja duchownego i zapowiedź dowodów
Ks. Rafał Główczyński zareagował na te zarzuty emocjonalnym wpisem w mediach społecznościowych, w którym użył wulgaryzmów, przepraszając jednocześnie za swój język. Duchowny zaprzeczył twierdzeniom przełożonych, jakoby to on wnioskował o przeniesienie, i zarzucił im kłamstwo w kwestii braku wiedzy o jego projektach. Zapowiedział opublikowanie 4 listopada materiałów ze skanami maili, które mają dowieść jego racji, oraz konferencję prasową na barce, zaplanowaną na 7 listopada.
Krytyka ze strony środowiska duchownych
Postawa ks. Główczyńskiego wywołała reakcję innego duchownego, Tytusa Mariusza Boguszyńskiego. Proboszcz z Koszarawy Bystrej skrytykował użycie wulgaryzmów oraz aktywność medialną salwatorianina, zarzucając mu odejście od sedna posługi kapłańskiej na rzecz roli „zabawiacza” i „majstra budowy”. Podkreślił, że ślubowane posłuszeństwo zakonne wiąże się z koniecznością akceptacji decyzji przełożonych, nawet jeśli są one trudne do zrozumienia.
