Stanowcza deklaracja w sprawie paktu senackiego i rządu
Mateusz Morawiecki w wywiadzie dla Radia ZET odniósł się do kwestii ewentualnej współpracy prawicy z Konfederacją Korony Polskiej Grzegorza Brauna. Były premier wykluczył udział swojego ugrupowania, Rozwój Plus, w jakimkolwiek układzie rządowym lub pakcie senackim z udziałem ludzi Brauna. Polityk podkreślił, że nie zamierza zawierać sojuszy z osobami głoszącymi hasła wyprowadzenia wojsk sojuszniczych z Polski czy postulującymi przywrócenie handlu między Niemcami a Rosją oraz ponowne uruchomienie gazociągów Nord Stream 1 i Nord Stream 2.
Były premier potwierdził, że rozmawiał z prezydentem Karolem Nawrockim na temat warunków dotyczących braku udziału ludzi Brauna w pakcie senackim, stawiając sprawę wprost. Zapytany o wskazanie gorszego przeciwnika politycznego pomiędzy Grzegorzem Braunem a Donaldem Tuskiem, polityk ocenił, że obaj są warci siebie.
Polexit jako kapitulacja i woda na młyn Tuska
Polexit to kapitulacja. Polexit to osłabienie Polski. Mam bardzo wielu znajomych, przyjaciół, nawet rodzinę w Wielkiej Brytanii. Wiem, co się stało w Wielkiej Brytanii również po Brexicie. Powinniśmy przypatrzeć się, jak zmienia się sytuacja w państwie, które wychodzi z Unii Europejskiej, a jest dużo silniejsze od nas. I dlatego uważam, że nawet rozmowa o Polexicie jest w tym momencie dawaniem paliwa Braunowi, dawaniem paliwa sfanatyzowanej części prawicy, a to jest z kolei woda na młyn dla Donalda Tuska
Mateusz Morawiecki oświadczył, że zamierza stanowić zaporę przed opuszczeniem struktur unijnych przez Polskę, krytykując tę koncepcję jako kapitulację i osłabienie kraju. W związku z tym zapowiedział wykluczenie z list Rozwoju Plus wszystkich osób, które popierają wyjście Polski z Unii Europejskiej.
Obóz patriotyczny oraz polska prawica muszą zdaniem byłego premiera opierać się na przekonaniu, że narodowy interes Polski leży we wspólnocie europejskiej. Należy tam twardo negocjować i budować koalicje, zamiast obrażać się na inne państwa i odwracać się od nich tyłem.
Debata na polskiej scenie politycznej rozgorzała po wypowiedziach Jarosława Kaczyńskiego, który wskazywał na brak alternatywy w postaci członkostwa bez względu na kierunki centralizacji unijnej oraz potrzebę posiadania furtki do ewentualnego opuszczenia Wspólnoty. Morawiecki uznał jednak, że nawet sama dyskusja na ten temat stanowi dawanie politycznego paliwa Grzegorzowi Braunowi oraz sfanatyzowanej części prawicy, co jednocześnie działa na korzyść premiera Donalda Tuska.