Zmiany w rządzie i polityczna przyszłość Macieja Berka
Przed ubiegłotygodniowym posiedzeniem rządu Donald Tusk poinformował, że Maciej Berek przestanie pełnić funkcję ministra do spraw nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu. Premier wskazał, że ustalili wspólnie z panem ministrem, iż przejdzie on do innych zadań, w związku z czym zwrócił się o zwolnienie z dotychczasowych obowiązków. Donald Tusk podkreślał zasługi swojego współpracownika, nazywając go prawą ręką w egzekwowaniu planów i rządowych priorytetów.
Premier zaznaczał, że niemal każdy minister rozpoczyna podsumowanie swoich prac od podziękowań pod adresem ministra Berka. Kiedy ogłoszono odejście ministra, zaczęły piętrzyć się spekulacje co do jego dalszej przyszłości. Na stole pojawił się scenariusz, zgodnie z którym byłby on kandydatem na sędziego Trybunału Konstytucyjnego.
Krytyka ze strony środowiska prawniczego i organizacje pozarządowe
Już same zapowiedzi wywołały krytykę środowiska prawniczego. Prezes Naczelnej Rady Adwokackiej mec. Przemysław Rosati wskazał na antenie TOK FM, że propozycja ta jest zaprzeczeniem narracji o konieczności odpolitycznienia Trybunału Konstytucyjnego. Wkrótce potwierdziło się, że kandydatura Macieja Berka została oficjalnie zgłoszona przez grupę posłów Koalicji Obywatelskiej.
Wciąż pod znakiem zapytania pozostaje, czy zdobędzie on wymagane bezwzględną większością głosów poparcie podczas głosowania, które może odbyć się już na wrześniowym posiedzeniu Sejmu. Opozycja oraz środowiska społeczne nie pozostawiają na planie suchej nitki. Dziewięć podmiotów, w tym Helsińska Fundacja Praw Człowieka, Fundacja im.
Stefana Batorego, Instytut Spraw Publicznych czy Fundacja Panoptykon, podpisało się pod oświadczeniem nawołującym kandydata do rezygnacji w trosce o niezależność sądownictwa konstytucyjnego.
Wyniki sondażu SW Research dla Wprost
W nowym badaniu pracowni SW Research zapytano Polaków o poparcie dla decyzji Donalda Tuska. Pozytywnie o ruchu premiera wypowiada się 23 proc. respondentów, podczas gdy 32,9 proc. krytykuje tę decyzję, a 44,1 proc. nie ma zdania w sprawie.
Wyniki te oznaczają, że nawet sam elektorat Koalicji Obywatelskiej, który sięga ponad 30 proc., nie popiera w całości kandydatury Berka.
Decyzję premiera bronią przede wszystkim osoby powyżej 50 roku życia, z wykształceniem podstawowym lub gimnazjalnym oraz mieszkańcy miast liczących od 200 do 499 tysięcy mieszkańców.
Badanie zrealizowano w dniach 18-19 sierpnia 2026 roku metodą wywiadów online na grupie 809 dorosłych Polaków.
