Wyrok sądu w sprawie wieńców

Sąd pierwszej instancji wydał orzeczenie w sporze sądowym między Jarosławem Kaczyńskim a Zbigniewem Komosą, aktywistą znanym z regularnego składania wieńców podczas miesięcznic smoleńskich. Na mocy wyroku, który nie jest prawomocny, Komosa otrzymał zakaz publicznego prezentowania twierdzeń, spekulacji lub sugestii, że śp. prezydent Lech Kaczyński w jakikolwiek sposób przyczynił się do tragedii z 10 kwietnia 2010 roku, w tym wpływał na decyzje o lądowaniu w Smoleńsku.

Sąd zasądził od Komosy 30 tys. zł na rzecz lokalnej instytucji charytatywnej działającej w województwie świętokrzyskim. Aktywista musi także opublikować przeprosiny w mediach społecznościowych i przesłać je listownie do Jarosława Kaczyńskiego w terminie trzech dni od uprawomocnienia się wyroku.

Treść nakazanych przeprosin

Przepraszam Pana Jarosława Kaczyńskiego za to, że począwszy od dnia 10 lutego 2020 r., naruszałem jego dobra osobiste, w postaci kultu pamięci osoby zmarłej, stwierdzając, iż Prezydent Lech Kaczyński jest odpowiedzialny za Katastrofę Smoleńską, poprzez pozostawianie wieńca prezentującego ww. treści dotyczące Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, pod Pomnikiem Ofiar Tragedii Smoleńskiej 2010 roku, podczas obchodów związanych z Katastrofą Smoleńską. Oświadczam, że brak było podstaw do sformułowania takich treści. Zbigniew Komosa

Jerzy Jurek

W treści oświadczenia aktywista ma przyznać, że naruszał dobra osobiste Jarosława Kaczyńskiego w postaci kultu pamięci osoby zmarłej poprzez stawianie pod pomnikiem wieńców z treściami obarczającymi Lecha Kaczyńskiego odpowiedzialnością za katastrofę. Oświadczenie ma zawierać stwierdzenie, że brak było podstaw do formułowania takich zarzutów.

Reakcje stron procesu

Rzecznik Prawa i Sprawiedliwości Rafał Bochenek skomentował decyzję sądu jako sprzeciw wobec szerzenia informacji, które określił mianem ruskiej propagandy.

Zbigniew Komosa przegrywa przed sądem. Nie ma zgody na kłamliwą, ruską propagandę w przestrzeni publicznej

Rafał Bochenek

Adwokat Zbigniewa Komosy, Jerzy Jurek, przekazał, że podczas posiedzenia sąd zaznaczył, iż nie jest jego rolą rozstrzyganie przyczyn katastrofy smoleńskiej, ponieważ śledztwo w tej sprawie nadal trwa. Prawnik zapowiedział złożenie apelacji od wyroku, oceniając orzeczenie jako niekorzystne dla debaty publicznej. Sam Zbigniew Komosa stwierdził, że od początku swojej działalności pod pomnikiem spodziewał się najgorszych możliwości i nie czuje rozpaczy, zapowiadając jednocześnie dalszą aktywność podczas przyszłych miesięcznic.

Kontekst sporów sądowych

Sprawa wieńców pozostawianych pod Pomnikiem Ofiar Tragedii Smoleńskiej 2010 roku od lat wywołuje liczne incydenty i awantury z udziałem uczestników obchodów, w tym Jarosława Kaczyńskiego. Wcześniej, w innym procesie dotyczącym naruszenia nietykalności cielesnej Komosy przez prezesa PiS, sąd umorzył postępowanie, uznając szkodliwość czynu za znikomą, co zostało podtrzymane przez sąd wyższej instancji w listopadzie 2025 roku.