Atak bombowy na punkt pomocy humanitarnej
Siły rosyjskie przeprowadziły atak przy użyciu bomb lotniczych na miejscowość Komyszuwacha w obwodzie zaporoskim, uderzając w budynek lokalnej szkoły. Obiekt ten był regularnie wykorzystywany jako miejsce dystrybucji pomocy humanitarnej dla mieszkańców.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski przekazał, że atak z użyciem bomb lotniczych był wielokrotny i precyzyjnie wymierzony. Po pierwszym zrzucie ładunków nastąpiło dziewięć kolejnych uderzeń, z których jedno trafiło bezpośrednio w schron, w którym przebywali ludzie. Łącznie na miejscowość zrzucono ponad dziesięć bomb.
Bilans ofiar i działania ratunkowe
Według oficjalnych informacji przekazanych przez prezydenta Zełenskiego, w ataku zginęło 18 osób, a co najmniej pięć zostało rannych. Lokalne władze podały, że po zakończeniu nalotu 27 osób nadal pozostaje zaginionych, co oznacza, że bilans ofiar może wzrosnąć.
Prezydent Ukrainy oskarżył stronę rosyjską o celowe działanie, argumentując, że wojska rosyjskie musiały mieć wiedzę o cyklicznym charakterze dystrybucji pomocy w tym konkretnym miejscu. W wydanym oświadczeniu Zełenski uznał to zdarzenie za sygnał sprzeciwu wobec jakiejkolwiek deeskalacji i zażądał twardej reakcji społeczności międzynarodowej.
Kontekst działań w obwodzie zaporoskim
Komyszuwacha, położona około 25 kilometrów na wschód od Zaporoża, znajduje się kilkanaście kilometrów od linii frontu. Region ten jest od miesięcy systematycznie atakowany przy użyciu rakiet, dronów oraz bomb szybujących, które pozwalają rosyjskiemu lotnictwu razić cele z dużej odległości.
Ze względu na odmienne dane w tytule materiału źródłowego, należy odnotować, że portal Meduza w tytule błędnie podał liczbę 24 ofiar śmiertelnych, podczas gdy w treści artykułu oraz w relacjach pozostałych mediów konsekwentnie wskazywano na 18 zabitych.