Polska i Ukraina wobec gróźb Kremla
Rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych wydało komunikat, w którym ostrzegło obcokrajowców oraz członków misji dyplomatycznych przed przebywaniem w Ukrainie. Moskwa zapowiedziała, że będzie kontynuować ataki na cele wojskowe w Kijowie i innych ukraińskich miastach, sugerując jednocześnie, że odpowiedzialność za wszelkie negatywne konsekwencje spadnie na osoby, które nie opuszczą kraju.
Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych w odpowiedzi na te działania podkreśliło, że rosyjskie apele mają na celu zastraszenie Europy oraz próbę osłabienia wsparcia dla Ukrainy. W oświadczeniu zaznaczono, że Polska nie planuje zmian w funkcjonowaniu swojej ambasady w Kijowie i zamierza nadal wraz z sojusznikami wywierać presję na Kreml. Resort dyplomacji uznał rosyjskie żądania za sprzeczne z prawem międzynarodowym.
Podziękowania dla Warszawy
Andrij Sybiha, szef ukraińskiej dyplomacji, publicznie odniósł się do postawy polskiego resortu spraw zagranicznych, udostępniając ich oświadczenie w serwisie X. Minister podkreślił, że solidarność Warszawy jest niezwykle istotna w obliczu bieżących zagrożeń.
Jestem wdzięczny Radosławowi Sikorskiemu oraz wszystkim naszym polskim kolegom za tę wiadomość pełną siły, jedności i zaangażowania. Bardzo cenimy wsparcie Polski w tym trudnym czasie i wiemy, że Polacy, tak jak Ukraińcy, nie dają się łatwo zastraszyć
Solidarność międzynarodowa
Oprócz Polski, deklarację o pozostaniu w Kijowie wygłosiła ambasadorka Unii Europejskiej w Ukrainie, Katarína Mathernová. Zapewniła ona, że placówki państw członkowskich Unii nie ugną się pod presją Kremla, co potwierdziły również inne kraje europejskie. Ukraińskie MSZ podkreśliło, że nie otrzymało żadnych oficjalnych zgłoszeń od zagranicznych placówek dotyczących planów ewakuacji do Lwowa czy Polski, dementując tym samym wcześniejsze doniesienia medialne.
Według Andrija Sybihy, rosyjskie kampanie zastraszania dyplomatów nie przynoszą oczekiwanych efektów, a Moskwa poniosła fiasko w tym zakresie już sześć miesięcy temu. Szef ukraińskiego MSZ zaapelował do sojuszników o wzmocnienie obrony powietrznej, nałożenie skuteczniejszych sankcji na rosyjski kompleks wojskowo-przemysłowy oraz wpisanie na listy osób zaangażowanych w zbrodnie podmiotów odpowiedzialnych za agresję.
