Wyniki niedzielnego referendum w Częstochowie
W niedzielnym referendum w Częstochowie wzięło udział 51 863 osób w głosowaniu nad odwołaniem prezydenta, co pozwoliło przekroczyć wymagany próg wynoszący 46 625 głosów. Za pozbawieniem Krzysztofa Matyjaszczyka urzędu opowiedziało się 97 procent głosujących. Z kolei w sprawie odwołania rady miasta zagłosowały 51 844 osoby, z czego 96,2 procent było za, przy progu ważności wynoszącym 48 754 głosy.
Mogę wyrazić tylko satysfakcję, że podobną opinię jak prokuratura i CBA mieli mieszkańcy Częstochowy. Nikt go nie bronił, włącznie z jego macierzystą partią
Tusk przypomniał, że prezydent Częstochowy został zatrzymany przez CBA już w lutym i ma prokuratorskie zarzuty. Do czasu przedterminowych wyborów miastem będzie zarządzał komisarz wyznaczony przez premiera.
Tło korupcyjne i reakcje polityczne
Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało Krzysztofa Matyjaszczyka 25 lutego. Prokuratura oskarżyła go o przyjęcie co najmniej 40 tysięcy złotych za wpłynięcie na zmiany w budżecie miasta, co umożliwiło realizację zlecenia na korzyść jednego z przedsiębiorców. Ponadto zarzucono mu uzyskanie korzyści majątkowych od wielu osób, których suma przewyższa 129 tysięcy złotych. W tym samym śledztwie zarzuty usłyszało ponad 20 osób, w tym wicemarszałek województwa śląskiego Bartłomiej S. oraz kilku przedsiębiorców i dwaj radni.
Jeszcze przed referendum wysłaliśmy list do Donalda Tuska z apelem, by nie był to nikt z tutejszego układu władzy, bo rada miasta, w której większość ma koalicja Lewicy z KO, legitymizowała prezydenta dając mu wotum zaufania mimo zarzutów korupcyjnych
Krzysztof Matyjaszczyk twierdzi, że padł ofiarą pomówień, a decyzją Nowej Lewicy został zawieszony w prawach członka partii. Prezydentem Częstochowy był przez 16 lat, wygrywając wyborcze rywalizacje w 2010, 2014, 2018 i 2024 roku.