Przygotowania do niedzielnego głosowania
Piątek stanowi ostatni dzień kampanii przed referendum dotyczącym odwołania prezydenta Krzysztofa Matyjaszczyka z Lewicy oraz rady miasta Częstochowy. Od północy w mieście zacznie obowiązywać cisza wyborcza, która potrwać ma do zakończenia głosowania w niedzielę.
Uprawnionych do głosowania jest w Częstochowie ok. 160 tys. osób, dokładna liczba będzie ustalona w piątek na podstawie danych meldunkowych
Do zachowania ważności referendum konieczne jest oddanie odpowiedniej liczby głosów, stanowiącej 3/5 liczby wyborców z drugiej tury ostatnich wyborów samorządowych. W przypadku głosowania nad odwołaniem prezydenta jest to 46 625 głosów, natomiast w kwestii rady miasta wymagane jest 48 754 głosy.
Geneza referendum i zarzuty prokuratorskie
Obecna inicjatywa referendalna została zgłoszona po zatrzymaniu Krzysztofa Matyjaszczyka przez Centralne Biuro Antykorupcyjne 25 lutego 2026 r. i postawieniu mu zarzutów korupcyjnych. Prokuratura zarzuca samorządowcowi przyjęcie korzyści majątkowych w łącznej kwocie nie mniejszej niż 129 tys. zł oraz wzięcie łapówki w wysokości co najmniej 40 tys. zł w zamian za korzystne zmiany w budżecie miasta.
Od czasu zatrzymania prezydent ma zakaz pełnienia funkcji, wchodzenia do budynku urzędu oraz kontaktu z pracownikami magistratu. Mimo wniosków prokuratury sąd nie zdecydował o zastosowaniu tymczasowego aresztowania, a prezydent deklaruje, że jest niewinny. W czerwcu Krzysztof Matyjaszczyk upublicznił uzasadnienie sądowe, z którego wynika, że zarzuty mogą opierać się na pomówieniach.
Przeszłość referendalna i szerszy kontekst śledztwa
W tej kadencji jest to kolejna próba zmierzająca do zmiany władz, bowiem w 2025 r. podjęto nieudaną próbę referendum w Częstochowie, podczas której nie zebrano wymaganej liczby podpisów. W toczącym się śledztwie zarzuty postawiono ponad 20 osobom, w tym byłemu wiceprezydentowi Częstochowy Bartłomiejowi S.
Wśród osób z zarzutami znajdują się również lokalni przedsiębiorcy, dwaj radni oraz były rektor Uniwersytetu Jana Długosza w Częstochowie. Dodatkowo prokuratura bada sprawę nadużyć w magistrackim Biurze Ładu Korporacyjnego, kierowanym przez żonę prezydenta.
Brak możliwości pełnienia przez prezydenta funkcji jest głównym powodem, dla którego powinien być odwołany. A rada miasta dlatego, że nie podjęła uchwały o referendum. To kompromituje Częstochowę
Komitet referendalny składa się z osób niezależnych politycznie, w tym aktywistów miejskich i byłych kandydatów z list Trzeciej Drogi. Inicjatywę poparło Prawo i Sprawiedliwość, a poseł Piotr Strach jest jedną z najbardziej widocznych postaci w kampanii na rzecz odwołania władz. Władze miasta, kierowane obecnie przez I zastępcę prezydenta Zdzisława Wolskiego, skupiają się na promocji inwestycji, podczas gdy w sieci publikowane są apele ostrzegające przed przejęciem Częstochowy przez PiS i Konfederację.
Wsparcie dla działań inicjatorów referendalnych wyraził prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński.
