Rozmowy o przyspieszeniu systemu ostrzegania
Rządowe Centrum Bezpieczeństwa (RCB) podjęło dialog z operatorami telefonii komórkowej, aby zwiększyć przepustowość systemu SMS-owego używanego do ostrzegania ludności. Obecnie urządzenia obsługujące wysyłkę wiadomości pozwalają na nadawanie od 500 tys. do 3 mln komunikatów na godzinę, co w ocenie ekspertów oraz byłych przedstawicieli RCB stanowi istotną barierę technologiczną. W efekcie czas od otrzymania informacji o zagrożeniu do rozesłania alertu do milionów odbiorców bywa wydłużony.
Barierą jest wydajność urządzeń wysyłających SMS-y. Te urządzenia mogą wysyłać np. 500 tys. wiadomości na godzinę albo 3 miliony na godzinę. W zależności od operatora te wielkości się różnią
Rola RCB w procesie ostrzegania
Rzecznik RCB Piotr Błaszczyk podkreślił, że Centrum pełni funkcję przekaźnika informacji, działając na wniosek instytucji monitorujących zagrożenia, takich jak wojsko. W przypadku alertów dotyczących zagrożeń powietrznych RCB nie tylko rozsyła wiadomości, ale również aktywuje procedurę SPO 13, uruchamiającą syreny alarmowe.
Schemat jest taki: jeśli instytucja, która monitoruje zagrożenie, widzi, że to zagrożenie jest, wysyła nam wniosek o uruchomienie alertu. My jesteśmy tylko przekaźnikiem, nie mamy swoich ludzi w terenie, nie jesteśmy ekspertami od militariów
Dyskusja o zasadności częstych alertów
Intensywność komunikatów, szczególnie tych związanych z nalotami na terytorium Ukrainy, wywołuje różnorodne reakcje wśród polityków i ekspertów. Podczas gdy część posłów podkreśla obowiązek informowania obywateli o każdym potencjalnym niebezpieczeństwie, inni wskazują na ryzyko znieczulenia społecznego. Ewa Leniart z PiS sugeruje, że alerty powinny być rezerwowane dla sytuacji, w których zidentyfikowano realne zagrożenie dla polskiego terytorium. Z kolei dr Mariusz Sikora z Uniwersytetu Szczecińskiego wskazuje, że najskuteczniejszą metodą jest przekaz wielokanałowy: SMS-y, media i syreny.
Przyszłość z technologią Cell Broadcast
Docelowym rozwiązaniem ma być wdrożenie systemu Cell Broadcast, który pozwala na przesyłanie komunikatów bezpośrednio z masztów do wszystkich urządzeń w zasięgu danej stacji, bez konieczności obsługi zgód użytkownika czy obciążania sieci. MSWiA zapowiedziało, że system ten ma zacząć działać w Polsce do września przyszłego roku.
Eksperci z sieci T-Mobile oraz Play zwracają uwagę, że wdrożenie technologii wymaga finansowania ze środków publicznych i może wiązać się z potrzebą ręcznej konfiguracji starszych modeli telefonów przez użytkowników. Szacuje się, że uruchomienie rozwiązania po stronie operatora potrwa około pół roku od podjęcia ostatecznych decyzji projektowych.
