Atak w wyłącznej strefie ekonomicznej

Do skoordynowanych ataków z użyciem bezzałogowych statków powietrznych doszło we wtorek 6 października 2026 roku na Morzu Czarnym. Celem dronów stały się dwa statki handlowe przebywające w bułgarskiej wyłącznej strefie ekonomicznej, na wschód od przylądka Świętego Atanazego i miasta Biała.

Pierwszą zaatakowaną jednostką był statek do przewozu ładunków ogólnych "Alfa Watan", pływający pod banderą Togo, który doznał poważnych uszkodzeń konstrukcyjnych i zatonął. Drugi statek, "Able" pod banderą Palau, został trafiony, co wywołało na jego pokładzie pożar.

Akcja ratunkowa na Morzu Czarnym

Po zdarzeniu na miejsce przekierowano bułgarski prom pasażerski "Dioscuria", który przeprowadził ewakuację 18-osobowej załogi statku "Able". Uratowani marynarze otrzymali pomoc medyczną, a niektórzy z nich z obrażeniami termicznymi i urazami głowy zostali skierowani do szpitali na lądzie.

Straszliwy atak dwóch rosyjskich dronów na cywilny statek należący do Turcji, który przewoził kukurydzę i znajdował się na wodach neutralnych. Na pokładzie byli obywatele Azerbejdżanu i Indii. Obecnie niestety już wiadomo, że zginął kapitan statku. Składam wyrazy współczucia

Wołodymyr Zełenski

Sytuacja dotycząca załogi zatopionego "Alfa Watan" pozostaje krytyczna, ponieważ trwająca akcja poszukiwawcza nie doprowadziła do odnalezienia ocalałych marynarzy. Rumen Radew poinformował, że na miejscu zatonięcia odnaleziono jedynie wywróconą łódź oraz elementy wyposażenia ratunkowego.

Reakcje władz i wyjaśnianie okoliczności

Premier Bułgarii Rumen Radew zwołał nadzwyczajne spotkanie z przedstawicielami resortów obrony, spraw wewnętrznych, transportu oraz służb specjalnych. Władze bułgarskie nie wskazały dotąd sprawców ataku, podkreślając, że pochodzenie dronów jest przedmiotem wyjaśnień.

W komunikacie dotyczącym zatopionego statku Alfa Watan pojawiły się rozbieżne dane, gdyż portal OKO.press podał informację o dwóch ofiarach śmiertelnych i 11 uratowanych osobach, co różni się od oficjalnych informacji przekazanych przez premiera Rumena Radewa o braku odnalezionych ocalałych.

Eksperci wskazują, że atak w wyłącznej strefie ekonomicznej, choć nie stanowi naruszenia suwerenności terytorialnej Bułgarii, jest poważnym zagrożeniem dla bezpieczeństwa żeglugi i środowiska morskiego. Do podobnego zdarzenia doszło dzień wcześniej w rumuńskiej strefie ekonomicznej, gdzie po ataku na turecki statek zginęły dwie osoby.