Polityczna ustawka dwóch głównych sił

Walka o Trybunał Konstytucyjny to rodzaj zaplanowanego układu pomiędzy dwoma głównymi obozami politycznymi, czyli KO i PiS. Zdaniem prof. Antoniego Dudka z UKSW obie formacje dzięki temu likwidują niezależny Trybunał, wzmacniają korzystną dla siebie polaryzację i skutecznie osłabiają mniejszych konkurentów politycznych. Ekspert wskazuje, że spór ten pozwala utrzymać podział sceny politycznej.

Dotychczasowe wezwania liderów prawicy do doprowadzenia do polskiego odpowiednika Majdanu w obronie Trybunału Konstytucyjnego nie przyniosły zamierzonego skutku. Politolog uważa jednak, że 11 listopada, podczas Marszu Niepodległości, uczestnicy mogą próbować dotrzeć przed Kancelarię Prezesa Rady Ministrów z żądaniem obalenia rządu.

Nawet przy okazji Marszu Niepodległości nie uda się jednak odsunąć premiera Donalda Tuska od władzy, choć profesor nie wyklucza, że może dojść do poważnych ulicznych starć i bijatyk.

Kwestia kworum i immunitetu

Ważnym momentem w trwającym sporze będzie wtorkowe posiedzenie Zgromadzenia Ogólnego Trybunału Konstytucyjnego. W ocena ta zakłada, że we wtorek odbędzie się Zgromadzenie Ogólne TK, na którym ośmioro sędziów obecnej kadencji uzna istnienie kworum liczonego od 13 osób.

Podstawą do przyjęcia takiego kworum ma być wyliczenie progu od 13, a nie od 15 osób. Sytuacja ta wynika z faktu, że prezes Bogdan Święczkowski oraz wiceprezes Bartłomiej Sochański mają zarządzoną przerwę w urzędowaniu przez Annę Korwin-Piotrowską.

Obie strony sporu wyczekują na ten krok, który może przesądzić o dalszym kierunku działań nowej większości.

Profesor Dudek uważa, że w obradach nie wezmą udziału sędziowie wybrani przed 2023 rokiem, co dodatkowo wpłynie na przebieg posiedzenia i przyjmowanie kluczowych dokumentów, w tym projektu przyszłorocznego budżetu.

Dalszy rozwój wypadków ma zależeć od postawy szefa rządu. Prof. Dudek twierdzi, że dalsza eskalacja ze strony premiera Donalda Tuska może doprowadzić do aresztowania prezesa Święczkowskiego.

Perspektywy i napięcie przed wyborami

Ekspert uspokaja, że nowy skład Trybunału Konstytucyjnego najprawdopodobniej nie zdecyduje się na najbardziej drastyczne kroki, których obawia się opozycja. Wśród nich wymienia się delegalizację partii opozycyjnych czy pozbawienie urzędu prezydenta Karola Nawrockiego. Sytuacja zmierza raczej w stronę normalizacji wydawania wyroków i ich publikacji, co ma stwarzać wrażenie naprawy sądu konstytucyjnego.

Rozmówca PAP sceptycznie podchodzi do pomysłu przeprowadzenia resetu konstytucyjnego, ponieważ głównym siłom politycznym nie zależy na autentycznym odtworzeniu niezależności instytucji ograniczającej władzę rządzących. Dodatkowo ten konflikt nie wywołuje negatywnych skutków dla krajowej gospodarki, stanowiąc wygodne narzędzie mobilizacji. Prof. Dudek nie wierzy w reset konstytucyjny w sprawie TK.

Temperatura sporu politycznego będzie systematycznie rosła aż do przyszłorocznych wyborów parlamentarnych. Napięcie polityczne będzie rosło do wyborów parlamentarnych w 2027 roku, a przedterminowe wybory są mało prawdopodobne.