Oświadczenie prezesa Naczelnego Sadu Administracyjnego
Prezes Naczelnego Sadu Administracyjnego Jacek Chlebny wydał oświadczenie w zwiazku z eskalacja kryzysu wokół Trybunału Konstytucyjnego, do którego doszło w piatek 30 pazdziernika 2026 roku. Wskazał, ze obecność policji i uniemożliwienie wejścia do budynku prezesowi oraz wiceprezesowi instytucji narusza zasady państwa prawa, podczas gdy Anna Korwin-Piotrowska została uznana za osobę kierującą pracami Trybunału.
Przełomowe oświadczenie wydał w sobotę prezes Naczelnego Sadu Administracyjnego, odnosząc się do wydarzeń z piatku 30 pazdziernika 2026 roku w Trybunale Konstytucyjnym. Prof. Jacek Chlebny określił te zdarzenia jako bezprecedensowe i budzace zasadnicze zastrzeżenia co do zgodności z podstawowymi zasadami państwa prawa.
Granice podejmowanych przez organy władzy działań stanowią zasady konstytucyjne oraz poszanowanie ludzkiej godności. Granice te zostały przekroczone
Konieczność kompromisu i pilnych działań naprawczych
Szef NSA podkreślił, ze odbudowa społecznego zaufania do Trybunału wymaga natychmiastowych działań. Zwrócił uwagę na utrzymujący się problem braku publikacji orzeczeń oraz publiczne kwestionowanie składu i władz tej instytucji, co podważa zaufanie obywateli do państwa.
Zdaniem prezesa konieczne jest osiągnięcie rzeczywistego porozumienia ponad podziałami politycznymi, aby przywrócić autorytet i wiarygodność Trybunału Konstytucyjnego. Wszelkie kroki podejmowane w celu rozwiązania kryzysu muszą być zgodne z porządkiem prawnym i gwarantować niezależność TK.
Eskalacja kryzysu i działania w siedzibie TK
Oświadczenie prezesa NSA opublikowano dzień po gwałtownej eskalacji napięcia w siedzibie TK, gdzie prezes i wiceprezes TK zostali powstrzymani przed wejściem do siedziby instytucji. W piatek ogłoszono przerwę w czynnościach prezesa Bogdana Święczkowskiego oraz wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego, a Anna Korwin-Piotrowska została uznana za osobę kierującą pracami Trybunału ze względu na jej najdłuższy staż orzeczniczy.
Według relacji Niezależnej.pl w piątkowy wieczór grupa osób, w tym wybranych przez Sejm kandydatów na sędziów, weszła do gmachu, co portal określił mianem siłowego przejęcia.
Wokół siedziby Trybunału Konstytucyjnego obecna była policja oraz zgromadzili się demonstranci, m.in. politycy PiS, Konfederacji, Rozwoju Plus, zwolennicy Grzegorza Brauna oraz członkowie Ruchu Obrony Granic. Prezydent Karol Nawrocki przerwał wizytę zagraniczną w Senegalu, wrócił do kraju i w nocy pojawił się w siedzibie Trybunału, gdzie doszło do przepychanek w drzwiach.
Według Niezależnej.pl prezydent był powstrzymywany przed wejściem do siedziby przez osoby wybrane przez Sejm, w tym Annę Korwin-Piotrowską oraz Krystiana Markiewicza, a także nie wpuszczono części jego oficerów SOP. Ostatecznie głowie państwa udało się wejść do budynku, gdzie doszło do przepychanek w drzwiach.
W sobotę przed godziną 5 rano szef gabinetu prezydenta Paweł Szefernaker odczytał oświadczenie głowy państwa. Prezydent zdecydował o zwołaniu pilnych konsultacji z udziałem sił parlamentarnych w celu doprowadzenia do stabilizacji sytuacji politycznej w kraju.
Reakcje polityczne i sytuacja wokół Trybunału
Podczas protestów doszło do incydentu z udziałem zamaskowanego mężczyzny, który według relacji Wojciecha Parola z Kanału Zero miał zaatakować operatora i posiadać przy sobie broń, w tym nóż.
O modlitwę za pokój społeczny i powstrzymanie przemocy zaapelowali hierarchowie Kościoła katolickiego, w tym kard. Konrad Krajewski, abp Adrian Galbas oraz abp Andrzej Przybylski. Jednocześnie trwają kontrowersje wokół pism wydawanych przez Annę Korwin-Piotrowską; portal Zero.pl wskazał, że w metadanych jednego z plików umieszczonych na stronie TK jako autor zarządzenia figuruje Maciej Berek.