Nowy hub serwisowy systemów Patriot w Polsce
Stany Zjednoczone, we współpracy z koncernem Lockheed Martin oraz europejskimi sojusznikami, ogłosiły wybór Polski na gospodarza centrum obsługi technicznej pocisków PAC-3. Decyzja została oficjalnie podana przez stronę amerykańską przy współudziale producenta rakiet. O utworzenie ośrodka Polska rywalizowała z Niemcami, Holandią i Norwegią, przy czym według wiceminister obrony narodowej Magdaleny Sobkowiak-Czarneckiej to oferta niemiecka stanowiła dla strony polskiej najostrzejszą konkurencję. Inwestycja, której szacunkowy koszt wynosi około miliarda dolarów, ma być finansowana przy znacznym udziale strony polskiej.
Polska w wyniku znacznych nakładów inwestycyjnych już posiada zdolności serwisowania rakiet europejskiej produkcji oraz produkcji komponentów do rakiet amerykańskiej produkcji i są one zlokalizowane w jednej ze spółek grupy PGZ
Kluczowe znaczenie polityczne i strategiczne
Decyzja o ulokowaniu centrum w Polsce została odebrana jako sygnał dla Moskwy, potwierdzający zacieśnienie współpracy obronnej z USA. Ambasador USA w Polsce podkreślił, że projekt ten wpisuje się w wizję prezydenta Donalda Trumpa, promującą samowystarczalność sojuszników NATO w rozwijaniu potencjału przemysłowego. W procesie negocjacji polski rząd i Kancelaria Prezydenta działały w sposób skoordynowany, co zdaniem ambasadora stanowiło przykład skutecznej jedności politycznej. Do sukcesu przyczyniły się również wysiłki dyplomatyczne, w tym wsparcie ze strony gen. Grynkiewicza, głównodowodzącego siłami NATO w Europie.
Wątpliwości wokół modelu inwestycji
Pomimo oficjalnego ogłoszenia decyzji, wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak podniósł kwestię braku szczegółowych informacji na temat parametrów technicznych i ekonomicznych przedsięwzięcia. Wskazał on na konieczność doprecyzowania źródeł finansowania, zakresu transferu wiedzy między USA a Polską oraz sumarycznych kosztów w cyklu życia produktu.
Przedstawiciel Konfederacji zaapelował także o pełne wykorzystanie istniejących już kompetencji spółek grupy PGZ w zakresie serwisowania uzbrojenia, obawiając się dublowania zasobów poprzez tworzenie nowych struktur. Podkreślił również, że samo centrum serwisowe nie zwiększa zasobów rakietowych, wskazując na potrzebę rozbudowy potencjału produkcyjnego.
