Sondaż opinii publicznej o decyzji prezydenta

Skierowanie przez prezydenta Karola Nawrockiego ustawy określanej jako „lex szarlatan” do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej wywołało wyraźny podział w społeczeństwie. Z badania przeprowadzonego przez United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski wynika, że decyzję tę pozytywnie ocenia 43,7 proc. respondentów, podczas gdy 45 proc. wyraża wobec niej dezaprobatę. Pozostałe 11,3 proc. ankietowanych nie potrafiło udzielić jednoznacznej odpowiedzi.

Analiza rozkładu głosów wskazuje, że wśród osób krytycznych największą grupę stanowią ci, którzy ocenili ruch prezydenta zdecydowanie negatywnie (32,3 proc.). Osoby oceniające decyzję raczej negatywnie stanowiły 12,7 proc. Z kolei w grupie popierającej prezydenta 24,3 proc. wskazało odpowiedź „raczej pozytywnie”, a 19,4 proc. „zdecydowanie pozytywnie”. Badanie realizowano metodą mix-mode (CAWI/CATI) w dniach 21–23 sierpnia 2026 roku na reprezentatywnej próbie 1000 osób.

Różnice w poglądach politycznych

Stosunek do decyzji prezydenta jest silnie skorelowany z sympatiami politycznymi ankietowanych. Wśród zwolenników obecnego obozu rządzącego sprzeciw wobec skierowania ustawy do TK jest niemal powszechny i wynosi 94 proc. Odmienne nastroje panują wśród wyborców opozycji, w tym zwolenników PiS, Razem oraz Konfederacji, gdzie poparcie dla ruchu prezydenta sięga 75 proc. Wśród pozostałych grup wyborców odnotowano wyższy odsetek osób niemających zdania (41 proc.).

Argumentacja Kancelarii Prezydenta i projekt własny

Prezydent Karol Nawrocki argumentuje, że choć intencje ustawy są słuszne, zaproponowane w niej środki budzą wątpliwości konstytucyjne w zakresie wolności działalności gospodarczej. Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz wskazał, że w ocenie głowy państwa przepisy te są niedoprecyzowane i mogłyby w nieuzasadniony sposób karać tysiące osób zajmujących się zielarstwem lub medycyną komplementarną, nie tylko realnych szarlatanów. W związku z tym prezydent zapowiedział złożenie własnego projektu ustawy w tym obszarze.

Proponowane przez prezydenta przepisy przewidują surowe sankcje za praktyki pseudomedyczne prowadzące do śmierci pacjenta, z karą więzienia do 15 lat włącznie. Projekt zakłada również karę do 3 lat pozbawienia wolności za narażanie osób na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu poprzez zniechęcanie do leczenia zaleconego przez lekarza. Rządowy projekt, który obecnie trafił do TK, zakładał wprowadzenie analogicznych zakazów dotyczących działań osób nieposiadających uprawnień medycznych w obszarach takich jak onkologia czy psychiatria.