Zmasowany nalot dronów na obwód niżnonowogrodzki

Przedsiębiorstwo przemysłowe położone na wschód od Moskwy zostało trafione w niedzielę w wyniku ukraińskiego ataku dronowego. Rosyjskie władze regionalne potwierdziły, że obiekt uległ poważnym zniszczeniom, a w regionie trwał nocny i poranny zmasowany nalot bezzałogowców.

W obwodzie niżnonowogrodzkim trwał w nocy i rano zmasowany atak dronowy, zniszczono ponad setkę dronów

Gleb Nikitin

Gubernator obwodu Gleb Nikitin przekazał w komunikacie, że placówka w rejonie kstwowskim poniosła poważne straty. Według wstępnych danych w wyniku ataku nikt nie zginął. Agencja TASS podała, że rosyjscy śledczy wszczęli postępowanie karne pod zarzutem terroryzmu w związku z uderzeniem w zakład przemysłowy i infrastrukturę cywilną.

Atak na jedną z największych rosyjskich rafinerii

Zaatakowany zakład to rafineria koncernu Łukoil w Kstowie, oddalonym o około 800 kilometrów od granicy z Ukrainą. Obiekt ten jest uznawany za jedną z największych rafinerii w Rosji pod względem mocy przerobowych, które szacuje się na 17 milionów ton ropy rocznie.

Zgodnie z informacjami przekazanymi przez Defence24 zaatakowana instalacja to LUKOIL-Nizhegorodnefteorgsintez, produkująca benzynę, olej napędowy oraz paliwo lotnicze. Pierwsze zdjęcia i nagrania przedstawiające pożar w Kstowie zaczęły pojawiać się w internecie tuż po godzinie 4 czasu lokalnego, czyli o godzinie 3 w Polsce. Mieszkańcy regionu relacjonowali odgłosy licznych wybuchów, a materiały z monitoringu wskazywały, że ogień wybuchł w kilku miejscach na terenie rafinerii.

Według ukraińskich kanałów informacyjnych atak wywołał panikę w obwodzie niżnonowogrodzkim, a mieszkańcy ruszyli na stacje benzynowe, co potwierdzają nagrania z kolejkami i zdjęcia ludzi tankujących paliwo do kanistrów na zapas.

Szerszy kontekst ukraińskich uderzeń w sektor energetyczny

Ostatni nalot wpisuje się w serię ukraińskich uderzeń wymierzonych w rosyjską infrastrukturę naftową. Pod koniec sierpnia rafineria NORSI w Kstowie była już celem ataku, w wyniku którego musiała na pewien czas wstrzymać pracę z powodu uszkodzeń.

Do podobnych incydentów dochodziło w innych regionach Rosji, w tym w Ufie oraz w Nowokujbyszewsku w obwodzie samarskim, gdzie również odnotowano pożary w zakładach rafineryjnych.