Ostrzeżenia niemieckiego kontrwywiadu przed zamachami

Niemiecki kontrwywiad bije na alarm w związku z rosnącym zagrożeniem ze strony Rosji. Szef Federalnego Urzędu Ochrony Konstytucji, Sinan Selen, ostrzegł podczas poniedziałkowego wystąpienia w Berlinie, że kraj musi liczyć się z kolejnymi incydentami o charakterze hybrydowym.

Sinan Selen stwierdził wprost, że konieczne jest stworzenie skutecznego systemu obrony, ponieważ rosyjskie służby mogą planować zabójstwa oraz zamachy na terytorium Niemiec. Według jego oceny Moskwa wykorzystuje w swoich działaniach niemal wszystkie dostępne środki.

Wojna cieni i groźba gwałtownego konfliktu

Minister spraw wewnętrznych Niemiec Alexander Dobrindt ocenił, że państwo mierzy się obecnie z warunkami wojny cieni, która wykracza poza tradycyjne działania destabilizacyjne z okresu zimnej wojny. Celem tych operacji ma być trwałe osłabienie stabilności niemieckich instytucji.

Na początku października szef Federalnej Służby Wywiadowczej, Martin Jaeger, oświadczył w Bundestagu, że realnym scenariuszem dla kraju staje się gwałtowny konflikt z Rosją. Ostrzegł on przed bezpośrednimi atakami na cele strategiczne.

Kulisy próby sabotażu na lotnisku w Lipsku

Władze w Berlinie przypominają o wydarzeniach z początku sierpnia, kiedy to na lotnisku Lipsk/Halle wykryto drona z materiałem wybuchowym, który miał uderzyć w ukraiński samolot transportowy Antonow. Rząd niemiecki oficjalnie przypisuje odpowiedzialność za ten incydent Rosji, czemu Kreml stanowczo zaprzecza.

Władimir Putin odrzucił te oskarżenia, zarzucając niemieckim władzom sfabrykowanie dowodów oraz próby odwrócenia uwagi od trudnej sytuacji gospodarczej kraju i kryzysu politycznego kanclerza Friedricha Merza.

Z ustaleń śledczych opublikowanych przez prasa wynika, że w przygotowanie sierpniowego zamachu zamieszany był obywatel Rosji Oleg Le z ramienia GRU oraz Białorusin Andrej Ka, którego polskie władze łączą z wcześniejszym podpaleniem marketu budowlanego w Łodzi.