Fałszywe zgłoszenie o ataku w Łodzi

Przed południem w piątek 9 października do łódzkich policjantów dotarło zgłoszenie o rzekomym ataku na dwie dziewczynki w wieku 13 i 15 lat. Do zdarzenia miało dojść o godzinie 9:30 przy ulicy Pomorskiej, tuż po tym, jak uczennice wyszły ze sklepu. Według pierwotnych informacji nieznany mężczyzna miał je zaczepić, a następnie zaatakować nieustalonym narzędziem, powodując u nich powierzchowne rany na policzkach.

Sprawa bardzo szybko się wyjaśniła dzięki intensywnym działaniom prowadzonym przez funkcjonariuszy. Zaledwie kilkadziesiąt minut po pierwszym komunikacie policja poinformowała, że doniesienia o napaści były fałszywe. W trakcie dalszych czynności dziewczynki same przyznały, że całą historię wymyśliły.

Działania służb w szkołach i apele o ostrożność

Tego samego dnia o godzinie 10:30 szkolny pedagog zawiadomił policję o uczniach mogących posiadać niebezpieczne narzędzia. Funkcjonariusze sprawdzili plecaki dwóch 13-letnich uczniów i zabezpieczyli tam ostre przedmioty. Nieletni zostali natychmiast ujęci przez mundurowych.

W związku z całą sytuacją oraz wcześniejszymi wydarzeniami na Mazowszu policja prowadzi wzmożone kontrole prewencyjne w rejonie placówek edukacyjnych. Funkcjonariusze zaapelowali do opinii publicznej o zachowanie powściągliwości w rozpowszechnianiu niezweryfikowanych doniesień oraz o opieranie się wyłącznie na sprawdzonych faktach.