Krótki staż rzeczniczki Białego Domu
Katie Zacharia przestała pełnić funkcję rzeczniczki prasowej Białego Domu po niespełna tygodniu pracy. Informację o jej odejściu przekazano w piątek, 16 października. Zastąpiła ona na tym stanowisku Karoline Leavitt, która zrezygnowała z funkcji pod koniec sierpnia.
Kontrowersje wokół kwalifikacji
Pierwsze dni Zacharii w roli rzeczniczki spotkały się z krytyką ze strony mediów. Jej debiutancki briefing we wtorek trwał krótko, a sposób prowadzenia spotkania wywołał zdziwienie dziennikarzy, którym rzeczniczka czytała odpowiedzi z przygotowanych kartek. Sytuację pogłębiły wątpliwości co do jej kompetencji prawniczych, ponieważ Zacharia wcześniej przedstawiała się jako prawniczka, mimo że nie uzyskała stosownych uprawnień.
Podczas jednego z publicznych wystąpień w obecności prezydenta USA, Zacharia została zapytana o stan, w którym zdała egzamin adwokacki. Odpowiedziała wówczas, że stało się to po jej przeprowadzce do Chin, co wzbudziło konsternację, gdyż tamtejsze egzaminy prawnicze są dostępne wyłącznie dla obywateli tego kraju. Ostatecznie, w czwartkowej rozmowie z Fox News, przyznała, że nigdy nie zdała egzaminu adwokackiego.
Stanowisko Donalda Trumpa i wypowiedź Zacharii
Prezydent Donald Trump przyznał w piątkowej rozmowie z dziennikarzami, że sugerował Zacharii ponowne przemyślenie decyzji o pozostaniu na stanowisku. Po ogłoszeniu dymisji, była rzeczniczka opublikowała w mediach społecznościowych oświadczenie oraz zdjęcie z prezydentem, w których nie odniosła się do zarzutów dotyczących jej pracy.
Prezydent Trump jest człowiekiem życzliwym, wspaniałym, uprzejmym, troskliwym, pełnym entuzjazmu i pracowitym. Szkoda, że nie docenia go więcej Amerykanów. Nikt nigdy nie uczyni Ameryki wielką tak, jak on to zrobił i nadal robi
Prezydent Trump jest życzliwym, wspaniałym, uprzejmym, troskliwym, pełnym entuzjazmu i najbardziej pracowitym człowiekiem. Chciałabym, żeby więcej Amerykanów go doceniało