Krótka kadencja Katie Zacharii
Katie Zacharia odeszła ze stanowiska sekretarz prasowej Białego Domu po 5 dniach pracy. Jej nominacja na następczynię Karoline Leavitt została ogłoszona w zeszłym tygodniu, a oficjalne obowiązki rozpoczęła w poniedziałek 12 października 2026 roku.
Prezydent Donald Trump publicznie zasugerował Zacharii, aby przemyślała swoją rolę na stanowisku rzeczniczki, argumentując, że media potraktowały ją brutalnie. Prezydent podkreślił, że chce, aby miała ona dobre życie i nie cierpiała z powodu pełnionej funkcji.
Kontrowersje wokół kwalifikacji i debiutu
Sytuację rzeczniczki skomplikowały doniesienia dotyczące jej wykształcenia prawniczego. Katie Zacharia nie zdała egzaminu adwokackiego, mimo że przedstawiała się jako prawniczka.
Krytykę wywołał również jej pierwszy briefing prasowy, który odbył się we wtorek. Wystąpienie trwało około 14 minut, podczas których rzeczniczka czytała oświadczenie z kartki i odpowiedziała jedynie na pytania nielicznych, przyjaznych redakcji, co media oceniły jako przygotowanie niespełniające standardów Białego Domu.
Dalsze losy w administracji
Przedstawiciele Białego Domu, w tym dyrektor ds. komunikacji Steven Cheung, poinformowali, że Katie Zacharia pozostanie w administracji prezydenta Trumpa i otrzyma nowe zadania związane z komunikacją na temat osiągnięć prezydenta.
Choć administracja w oficjalnym komunikacie oceniła debiut Zacharii jako mocny i przekonujący, jej szybkie odejście czyni ją najkrócej urzędującą osobą na tym stanowisku w historii Białego Domu. Prezydent Trump zaznaczył, że nie spieszy mu się z wyznaczeniem nowego rzecznika.