Rezygnacja ministra po tragicznych zdarzeniach
Minister transportu Hiszpanii Oscar Puente poinformował we wtorek w Kongresie, że podaje się do dymisji. Swoją decyzję argumentował koniecznością zachowania godności politycznej, konsekwencji oraz okazania empatii wobec ofiar katastrofy, do której doszło sześć dni wcześniej w pobliżu miejscowości Urda na trasie Madryt – Sewilla w prowincji Toledo.
Minister transportu w kraju takim jak Hiszpania nie może pozostać na stanowisku po dwóch tak poważnych incydentach w ciągu niecałego roku
Puente zaznaczył, że decyzję o odejściu z rządu podjął w pierwszych chwilach po wypadku. Utrzymywał jednak pełnienie obowiązków, aby nadzorować wstępne śledztwo, uruchomić procedury odszkodowawcze dla poszkodowanych oraz wdrożyć doraźne środki poprawiające bezpieczeństwo systemu kolejowego.
Wcześniej minister odmawiał ustąpienia ze stanowiska, a poza odejściem z rządu zadeklarował również rezygnację ze startu w przedterminowych wyborach parlamentarnych, które zaplanowano na 29 listopada.
Okoliczności zderzenia pociągów
Do tragedii na linii dużych prędkości Madryt – Sewilla doszło w środę 28 października. Pociąg przewoźnika Renfe uderzył w znajdujący się na tym samym torze skład firmy Iryo. Według ustaleń medialnych, oba pociągi zatrzymały się wcześniej z powodu awarii systemu automatycznego hamowania „LZB”.
Z zapisów komunikacji wynika, że Centrum Kontroli Adif poleciło maszyniście składu Renfe wznowienie jazdy, mimo że maszynistka pociągu Iryo zgłaszała problemy techniczne i informowała, że wciąż stoi na torze. Choć centrum kontroli otrzymało komunikat o postoju, nie wydało polecenia zatrzymania pociągu Renfe, który poruszał się z dużą prędkością.
Rozbieżności w ustaleniach
Istnieją rozbieżności dotyczące dokładnego czasu i przebiegu zdarzenia. Oficjalne dane rządowe wskazują, że do zderzenia doszło o godzinie 8:53. Odmienną wersję przedstawia spółka Iryo, której źródła sugerują, że w momencie, który przewoźnik wskazuje jako czas kolizji (godz. 8:48), pociąg nie otrzymał jeszcze zgody na wznowienie jazdy.
Gazeta „El Pais” ocenia, że między otrzymaniem informacji o postoju pociągu Iryo a katastrofą, centrum kontroli miało około pięciu minut na reakcję, w trakcie których pociąg Renfe pokonał dystans około 25 kilometrów.