Reakcja Kremla na propozycję Trumpa
Propozycja wstrzymania przez Ukrainę i Rosję ataków na infrastrukturę energetyczną to dobry pomysł
Amerykański przywódca podał do wiadomości publicznej, że Stany Zjednoczone doprowadziły do porozumienia między walczącymi stronami w sprawie zawieszenia uderzeń wymierzonych w obiekty energetyczne. Występując podczas regularnego briefingu prasowego, rzecznik administracji rosyjskiej Dmitrij Pieskow odniósł się do tych doniesień, wskazując, że Kreml prowadzi w tej sprawie stałe kontakty z Waszyngtonem. Przedstawiciel władz w Moskwie zauważył, że chociaż powstrzymanie nalotów na rafinerie ma swoje zalety, to globalne wyroby naftowe wymagają przede wszystkim sprawnego i niezakłóconego transportu na rynki zagraniczne.
Warunki stawiane przez Moskwę
Przedstawiciel Kremla zwrócił uwagę na konieczność usunięcia restrykcji handlowych, które uważa za nielegalne blokady dla rosyjskich surowców. Według jego słów pełne nasycenie rynku i stabilizacja cen zależą również od zagwarantowania bezpiecznej żeglugi handlowej dla tankowców. Strona rosyjska wskazuje, że Kijów nie daje obecnie wystarczających gwarancji bezpieczeństwa dla statków przewożących paliwa na świecie.
Perspektywy negocjacji i stanowisko Ławrowa
powstrzymanie rozszerzenia NATO na wschód, ochronę praw ludności rosyjskojęzycznej oraz demilitaryzację i denazyfikację Ukrainy
Szef dyplomacji Federacji Rosyjskiej Siergiej Ławrow oświadczył, że państwo rosyjskie pozostaje otwarte na dialog i poszukiwanie kompromisowych rozwiązań. Jednocześnie minister podkreślił, że ewentualne rozmowy pokojowe nie wstrzymają prowadzonych operacji militarnych. Taka postawa budzi poważne obiekcje co do realnych szans na trwałe zażegnanie konfliktu.
Kontynuacja działań zbrojnych
Pomimo ogłoszonego przez amerykańską administrację rozejmu, sytuacja na froncie i wzajemne uderzenia nie ustały. We wtorek doszło do kontynuacji ataków: Rosja uderzyła w Kijów, uszkadzając m.in. stację benzynową, podczas gdy Ukraina przeprowadziła uderzenie na rafinerię ropy naftowej w Syzraniu.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski oświadczył, że Kijów poprze inicjatywę tylko wtedy, gdy Waszyngton zdoła dać pewność co do rzeczywistej gotowości Moskwy na zakończenie wojny.