Bilans zniszczeń w Małopolsce i na Podkarpaciu

Silne burze przechodzące nad południową Polską zmusiły służby ratunkowe do podjęcia setek interwencji. Do godziny 20 w czwartek małopolscy strażacy odnotowali 182 wyjazdy do zdarzeń związanych z nawałnicami, o czym informował rzecznik małopolskiej PSP kpt. Hubert Ciepły. Najwięcej pracy funkcjonariusze mieli w powiecie myślenickim, gdzie wyjeżdżali 107 razy. W samym Krakowie odnotowano 19 interwencji, w Wadowicach 15, w Bochni 12, a także pojedyncze akcje w Wieliczce, Olkuszu i Zakopanem.

Służby musiały usuwać połamane gałęzie i drzewa, które zagrażały mieszkańcom i utrudniały przejazd, jak miało to miejsce między innymi w Izdebniku oraz w Krzyszkowicach, gdzie spadające drzewo uszkodziło samochód. Z powodu burz uszkodzone zostały dachy dziewięciu budynków, najwięcej w gminie Dobczyce. W jednym przypadku w Dobczycach wichura całkowicie zerwała pokrycie dachowe o powierzchni około 140 metrów kwadratowych z budynku mieszkalnego.

Opady drobnych bryłek lodu odnotowano we wspomnianych Dobrzycach, jak informuje na platformie X Sieć Obserwatorów Burz. Poza Małopolską ze skutkami żywiołu walczyli również strażacy z Podkarpacia, gdzie rzecznik podkarpackiego komendanta wojewódzkiego PSP st. bryg. Marcin Betleja przekazał informacje o 69 przeprowadzonych interwencjach.

Najwięcej zgłoszeń odnotowano w powiatach tarnobrzeskim, łańcuckim i niżańskim, a dotyczyły one głównie połamanych konarów, gałęzi i drzew leżących na jezdniach, chodnikach, posesjach i liniach energetycznych. W regionie tym nikt nie został ranny.

Przerwy w dostawie prądu i sytuacja energetyczna

Intensywne opady i silny wiatr doprowadziły do awarii sieci energetycznych i przerw w dostawie prądu. Dyżurna z Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego w Rzeszowie Anna Olko-Wilk przekazała, że bez prądu pozostawało 1630 odbiorców, głównie w okolicach Leżajska i Łańcuta.

Strażacy ostrzegali, że w związku z utrzymującymi się burzami liczba zgłoszeń i awarii może jeszcze wzrosnąć. Dyżurna poinformowała również, że szczegółowy raport dla Rządowego Centrum Bezpieczeństwa zostanie przygotowany na godzinę 5:30 rano.

Ostrzeżenia meteorologiczne i hydrologiczne IMGW

Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenia I i II stopnia przed burzami dla ośmiu województw. Alerty pierwszego stopnia obowiązywały m.in. w części województwa małopolskiego, podkarpackiego i lubelskiego do wczesnych godzin porannych w piątek, przynosząc opady deszczu rzędu 20-35 mm oraz porywy wiatru od 70 do 85 km/h.

Synoptyk IMGW Anna Gryczman informowała, że groźne zjawiska obejmą południe, centrum i wschód kraju, przynosząc porywy wiatru dochodzące do 90-110 km/h oraz sumy opadów rzędu 30-50 mm. Ostrzeżenia drugiego stopnia wydano dla województw świętokrzyskiego, śląskiego oraz części województw opolskiego, łódzkiego, lubelskiego, mazowieckiego, podkarpackiego i małopolskiego. Synoptycy prognozowali tam intensywne opady deszczu od 35 do 55 mm oraz silne porywy wiatru od 85 do 115 km/h, a także lokalne opady gradu.

Burze możliwe są również w ciągu dnia w piątek, a niebezpieczne zjawiska mają nasilić się wieczorem. Ze względu na ulewne deszcze IMGW wydał także alerty hydrologiczne I stopnia dla województwa śląskiego, małopolskiego, podkarpackiego, świętokrzyskiego i lubelskiego oraz części opolskiego, łódzkiego i mazowieckiego, które pozostały aktywne do godziny 10 w piątek. Na zagrożonych terenach prognozowane są gwałtowne wzrosty poziomu wody oraz lokalne podtopienia.

W związku z nadchodzącym zagrożeniem Rządowe Centrum Bezpieczeństwa skierowało wiadomości ostrzegawcze do mieszkańców zagrożonych regionów. Alerty RCB wysłano do odbiorców na terenie województw świętokrzyskiego, śląskiego, małopolskiego, lubelskiego, podkarpackiego oraz części województwa opolskiego, mazowieckiego i łódzkiego.

Komunikat ostrzegał przed prognozowanymi burzami, silnym wiatrem i intensywnymi opadami deszczu. Obywatele zostali poinstruowani o możliwych przerwach w dostawie prądu i konieczności unikania otwartych przestrzeni.