Sześciu mężczyzn, w tym funkcjonariusz policji, usłyszało zarzuty udziału w pobiciu 38-latka podczas wesela w Wadowicach. Nieproszony gość zmarł w szpitalu kilka godzin po tym, jak wszczął awanturę i został zaatakowany przez uczestników zabawy. Prokuratura planuje kolejne zatrzymania, a policjant ma zostać zwolniony ze służby.
Przez południową Polskę przeszły gwałtowne burze, powodując uszkodzenia dachów, łamiąc drzewa i wywołując przerwy w dostawie prądu. Strażacy w Małopolsce i na Podkarpaciu interweniowali ponad 250 razy. IMGW oraz RCB wydały ostrzeżenia dla kilku województw.
Trzydziestoosobowy mężczyzna zmarł po interwencji policji i wcześniejszej bójce na weselu w Wadowicach. Wstępne wyniki sekcji zwłok wykluczają śmierć w wyniku pobicia. Zatrzymano siedem osób, a sześć usłyszało zarzuty. Śledztwo bada również prawidłowość interwencji policji.
Po tragicznej bójce na weselu w Wadowicach, w wyniku której zmarł 38-letni mężczyzna, pięciu uczestników usłyszało zarzuty. Wśród podejrzanych był policjant z 19-letnim stażem, którego komendant natychmiast zwolnił ze służby. Trwa wyjaśnianie okoliczności śmierci oraz prawidłowości interwencji.
W wadowickim hotelu doszło do śmierci 37-letniego mężczyzny, który wtargnął na przyjęcie weselne. Po awanturze i interwencji policji mężczyzna stracił przytomność i zmarł. Służby zatrzymały siedem osób, a sprawę bada prokuratura.