Zacięty bój o finał w Cincinnati

Iga Świątek nie zagra w finale turnieju WTA 1000 w Cincinnati, przegrywając w półfinale z Amerykanką Jessicą Pegulą 5:7, 6:4, 4:6. Spotkanie trwało dwie godziny i 47 minut, a obie zawodniczki stworzyły emocjonujące widowisko pełne długich wymian oraz gemów rozstrzyganych na przewagi. Oprócz rywalizacji z przeciwniczką tenisistki musiały zmagać się z silnym uciążliwym wiatrem, który potęgował nerwowość na korcie.

Bilans bezpośrednich pojedynków obu zawodniczek wynosi teraz 7-6 na korzyść polskiej tenisistki. Porażka w półfinale oznacza, że w poniedziałkowym notowaniu światowego rankingu Świątek spadnie na ósme miejsce, podczas gdy Pegula bez względu na wynik finału pozostanie na trzeciej pozycji. Turniej w Cincinnati stanowi dla czołówki ostatni poważny sprawdzian przed rozpoczynającym się 30 sierpnia wielkoszlemowym US Open.

Przebieg trzysetowego spotkania

Pierwszy set rozpoczął się od serii wzajemnych przełamań, a stabilizację serwisu jako pierwsza osiągnęła Pegula, wychodząc na prowadzenie 4:2. Świątek szybko odrobiła stratę, jednak przy stanie 5:5 ponownie straciła podanie, a Amerykanka wykorzystała pierwszą piłkę setową po prostym błędzie Polki przy siatce. W drugiej partii inicjatywę przejęła sześciokrotna mistrzyni wielkoszlemowa, która prowadziła 4:2, a choć rywalka wyrównała, to końcówka należała do Polki, która wygrała 6:4.

Decydujący trzeci set również zacząć się dobrze dla reprezentantki Polski od prowadzenia 3:1, ale zdeterminowana Pegula doprowadziła do remisu 3:3. Kluczowy okazał się dziewiąty gem, w którym Świątek przy własnym serwisie przegrywała 0-40 i chociaż obroniła trzy break pointy, ostatecznie dała się przełamać. Amerykanka nie pomyliła się, serwując na zwycięstwo w całym meczu.

Droga zawodniczek do półfinału i plany na finał

Przed sobotnim starciem Iga Świątek znajdowała się w teoretycznie bardziej komfortowej sytuacji, ponieważ jej poprzednia runda trwała zaledwie 28 minut ze względu na krecz Jeleny Rybakinej przy stanie 1:4. Jessica Pegula miała za sobą znacznie trudniejszą drogę i dwa trzysetowe pojedynki trwające łącznie ponad cztery godziny.

W drugim półfinale amerykańska tenisistka Coco Gauff zmierzy się z Sarą Bejlek, przy czym czeska zawodnik wcześniej wyeliminowała w turnieju m.in. Arynę Sabalenkę.