Decyzja o wysunięciu kandydatury Macieja Berka na sędziego Trybunału Konstytucyjnego wywołała szeroką dyskusję polityczną. Po tym, jak Donald Tusk ogłosił odejście Berka z funkcji ministra ds. nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu, pojawiły się spekulacje dotyczące jego dalszej kariery. Oficjalne zgłoszenie kandydatury przez posłów Koalicji Obywatelskiej potwierdziło te przypuszczenia, jednak ruch ten spotkał się z krytyką środowisk prawniczych. Prezes Naczelnej Rady Adwokackiej, mec.

Przemysław Rosati, ocenił na antenie TOK FM, że propozycja ta stoi w sprzeczności z postulatami odpolitycznienia Trybunału Konstytucyjnego. Podobne stanowisko zajęły organizacje społeczne, w tym Helsińska Fundacja Praw Człowieka, Fundacja im. Stefana Batorego oraz Sieć Obywatelska Watchdog Polska. W wydanym oświadczeniu zaapelowały one do dr. Macieja Berka o wycofanie kandydatury, argumentując to koniecznością odbudowy zaufania do instytucji konstytucyjnych.

Z najnowszego sondażu SW Research przeprowadzonego dla „Wprost” wynika, że poparcie dla tej decyzji jest niskie. Jedynie 23 proc. badanych pozytywnie ocenia ruch premiera, podczas gdy 32,9 proc. wyraża sprzeciw, a 44,1 proc. nie ma wyrobionego zdania. Dane te sugerują, że nawet część elektoratu Koalicji Obywatelskiej nie akceptuje tej nominacji. Badanie zrealizowano w dniach 18-19 sierpnia 2026 roku na grupie 809 dorosłych Polaków.

Sejm ma zająć się wyborem nowego sędziego na miejsce kończącego kadencję Justyna Piskorskiego prawdopodobnie podczas wrześniowego posiedzenia. Oprócz Macieja Berka, klub Prawa i Sprawiedliwości zgłosił kandydaturę Artura Kotowskiego.