Giełdowy odwrót od aktywów związanych z Trumpem
Notowania Trump Media & Technology Group (TMTG) zanotowały w środę znaczący spadek, osiągając najniższy poziom od czasu debiutu spółki na giełdzie w 2021 roku. Podczas gdy szeroki rynek akcji na otwarciu Wall Street wykazł wzrosty, akcje TMTG straciły na wartości. W zależności od źródła, skala dziennego spadku jest różnie raportowana: „Washington Post” wskazuje na 13 proc., natomiast „Bloomberg” odnotowuje spadek o 21 proc.
Obecna wycena spółki wynosi około 600 mln dolarów, co stanowi drastyczny spadek w porównaniu do 4 mld dolarów w 2024 roku. Jeszcze w momencie debiutu w 2021 roku jedna akcja kosztowała 175 dolarów, podczas gdy w środę jej cena oscylowała między 4,68 a 5,10 dolara. W całym 2026 roku wartość udziałów w firmie skurczyła się o ponad 60 proc.
Odzwierciedla to zarówno spadek prestiżu, jak i prawdopodobne dochodzenia lub postępowania karne, które są szykowane
Negatywny wpływ na szerszy rynek aktywów cyfrowych
Negatywne nastroje inwestorów wykraczają poza samą spółkę TMTG. Zwycięstwo Demokratów w wyborach połówkowych do Kongresu wpłynęło również na wyceny aktywów cyfrowych. Fundusz giełdowy DJTU stracił 32 proc., tokeny WLFI firmy World Liberty Financial potaniały o około 7 proc., a memecoin $Trump stracił 17 proc. swojej wartości.
Problemy odnotowują także firmy zarządzające centrami danych w Teksasie, co jest wiązane ze zwycięstwem gubernatora sprzeciwiającego się nieograniczonemu rozwojowi tej infrastruktury. Akcje spółek z tej branży, takich jak Hut 8 Corp. czy Galaxy Digital Inc., zanotowały spadki sięgające od 7 do 23 proc.
Kontrowersje wokół usługi Truth API
Oprócz skutków politycznych, nad działalnością TMTG ciążą zarzuty prawne dotyczące usługi Truth API, uruchomionej w sierpniu. Usługa ta zapewnia płatny, szybki dostęp do postów kluczowych użytkowników platformy, w tym Donalda Trumpa i wiceprezydenta J.D. Vance'a.
Krytycy, w tym Fundacja Wolności Prasy, magazyn „Intercept” oraz władze San Francisco, złożyli skargi federalne. Wnioski oskarżają spółkę o nieuczciwą konkurencję oraz umożliwianie insider tradingu, czyli wykorzystywania niejawnych informacji do spekulacji giełdowych, co ma być możliwe dzięki szybszemu dostępowi do informacji o decyzjach podejmowanych przez prezydenta.
