Tragiczny wypadek i protesty w Lens
W poniedziałek podczas protestu w Lens na północy Francji 15-letni uczeń stracił rękę. Prefekt departamentu Pas-de-Calais, François-Xavier Lauch, poinformował, że poszkodowany został bardzo szybko przewieziony do szpitala, a telewizja BFMTV sprecyzowała, że chodzi o placówkę w Lille. Władze regionalne przekazały, że życie nastolatka nie jest zagrożone.
Do zdarzenia doszło przed liceum im. Auguste'a Behala w Lens, gdzie zgromadziło się około 200–250 licealistów. Prefekt relacjonował, że część zgromadzonych rzucała w policjantów kamieniami oraz moździerzami pirotechnicznymi. Dziennik „La Voix du Nord” oraz agencja AFP podały, że chłopiec podniósł policyjny granat hukowo-błyskowy, chcąc go odrzucić, jednak ładunek eksplodował, gdy trzymał go w rękach.
Prefekt Lauch zaznaczył, że dokładne okoliczności wypadku będą ustalanego na drodze prawnej, a w policji wszczęto postępowanie sprawdzające mające wyjaśnić m.in. rodzaj użytego granatu. W związku z wydarzeniami Liceum im. Auguste'a Behala w Lens przeszło na zdalny tryb nauki.
Atak na szkołę w Paryżu i skala demonstracji
Napięta sytuacja panuje także w stolicy kraju, gdzie liceum Vauquelin na południowym wschodzie Paryża wstrzymało lekcje po trzykrotnym ataku zamaskowanych sprawców. Napastnicy rozbili szkło w drzwiach wejściowych i podłożyli ogień, który najpierw ugasili pracownicy placówki, a przybyli na miejsce strażacy zostali ostrzelani z moździerzy pirotechnicznych. Dyrektor szkoły Carole Zerbib przekazała, że w akcji brało udział kilkunastu dobrze zorganizowanych, ubranych na czarno i zamaskowanych młodych ludzi, a z budynku ewakuowano około 100 uczniów.
W departamencie Rodanu z Lyonem policja odnotowała incydenty w 12 liceach, a blokady objęły także Akademię Sztuk Pięknych oraz wydział uczelni medycznej w Paryżu. Ministerstwo edukacji podało, że w poniedziałek rano różnego rodzaju akcje lub zakłócenia objęły łącznie 413 placówek oświatowych w całym kraju. Statystyka ta wskazuje na spadek napięcia w porównaniu do ubiegłego tygodnia, kiedy w piątek rano zakłócenia dotyczyły ponad 500 szkół, a w czwartek ponad 600.
Tło społeczne i postulaty protestujących
Ogólnokrajowe protesty uczniów i studentów rozpoczęły się w drugiej połowie września od wystąpień w regionie paryskim. Uczestnicy domagają się dofinansowania placówek oświatowych, protestując przeciwko złemu stanowi budynków, zbyt licznym klasom oraz przeciążeniu nauczycieli.
To nie jest ruch chuliganów, to są młodzi ludzie, którzy zauważają złe warunki nauczania, uciążliwe godziny, klasy, które są zniszczone i nie mają nauczycieli
Demonstracje w minionym tygodniu przerodziły się w starcia z policją i akty przemocy, choć poniedziałkowe protesty w szkołach poza regionem paryskim oceniano przed południem jako spokojniejsze niż w poprzedni piątek.