Nowa nadzieja resortu sprawiedliwości w sprawie ekstradycji
Podczas konferencji prasowej po wyborach w USA minister sprawiedliwości Waldemar Żurek odniósł się do kwestii sprowadzenia do kraju Zbigniewa Ziobry. Szef resortu wyraził przekonanie, że wygrana Demokratów oraz zakończenie okresu skupienia amerykańskiej administracji na wewnętrznej kampanii stworzą lepsze warunki do współpracy z tamtejszym wymiarem sprawiedliwości.
Mam nadzieję, że teraz, jak Amerykanie przestaną się zajmować wyborami, bo w ostatnich tygodniach tylko na tym się skupili, będziemy mogli więcej informować opinię publiczną w Stanach Zjednoczonych, że dają schronienie osobie, która jest podejrzewana o przestępstwa kryminalne, o malwersację publicznych środków
Kwestia politycznego parasola ochronnego
Minister Żurek wskazał, że legalny wjazd Zbigniewa Ziobry do Stanów Zjednoczonych był możliwy wyłącznie dzięki wsparciu politycznemu. Podkreślił, że mimo iż proces ekstradycyjny ma charakter sądowy, finalna decyzja wymaga zatwierdzenia przez odpowiednie organy władzy wykonawczej.
Wiemy dobrze, że ta procedura jest tak skonstruowana, że na początku decyduje sąd, ale ostatecznie zapada decyzja polityczna. Musi być podpis osoby, która sprawuje funkcję polityczną. Ja będę apelował, żeby takiej osłony, takiego parasola nie było. Zobaczymy, jak będzie w praktyce. Trudno powiedzieć
Status prawny i działania polskich władz
Waldemar Żurek potwierdził złożenie wniosku o ekstradycję Zbigniewa Ziobry. Ścigany listem gończym w związku z zarzutami dotyczącymi Funduszu Sprawiedliwości były minister przebywa w USA i mierzy się z licznymi zarzutami kryminalnymi. W lutym tego roku sąd rejonowy wydał zgodę na jego aresztowanie, a w lipcu decyzja ta stała się prawomocna.
Zbigniew Ziobro poinformował o swoim pobycie w USA 10 maja, po przegranej Victora Orbána na Węgrzech, gdzie wcześniej przebywał. Oświadczył wówczas, że nie uciekł z kraju i posługuje się dokumentami uprawniającymi go do azylu otrzymanymi od władz węgierskich.