Szybka strata bramki i trudny początek

Spotkanie przy Bułgarskiej rozpoczęło się dla mistrzów Polski w najgorszy możliwy sposób. Już w 80. sekundzie meczu obrona Lecha Poznań popełniła błąd przy rozegraniu piłki, który wykorzystał zespół z Anglii. Mateusz Lis podał zbyt krótko do Mateusza Skrzypczaka, co pozwoliło Nilsonowi Angulo przejąć piłkę i dośrodkować do Timura Tuterowa. Ten ostatni precyzyjnym strzałem głową otworzył wynik spotkania.

Przed tym meczem Lech Poznań miał za sobą nieudany początek fazy ligowej Ligi Europy, notując dwie wysokie porażki po 0:4 z Crystal Palace oraz Bayerem Leverkusen. Zespół przystępował do rywalizacji z zerowym dorobkiem punktowym oraz bez ani jednej zdobytej bramki, zamykając tabelę rozgrywek.

Remisowe przełamanie w drugiej połowie

Mimo niekorzystnego początku, poznaniacy utrzymali wynik 0:1 do przerwy, choć to przyjezdni kontrolowali przebieg pierwszej części gry. W drugiej połowie trener Lecha Poznań, Niels Frederiksen, zdecydował się na zmiany, które przyniosły oczekiwany skutek. W 62. minucie na boisku zameldowali się Leo Bengtsson oraz Luis Palma.

Decydujący moment nastąpił w 70. minucie meczu, kiedy to gospodarze wykonywali rzut rożny. Po dośrodkowaniu piłka trafiła pod nogi Leo Bengtssona, który uderzył bez przyjęcia, pokonując bramkarza Sunderlandu. Trafienie to było pierwszym golem Lecha w obecnej kampanii Ligi Europy i doprowadziło do wyrównania stanu rywalizacji.

Pierwszy punkt i plany na przyszłość

Do końca spotkania żadnej z drużyn nie udało się zdobyć zwycięskiej bramki, mimo że w końcówce trener gospodarzy wprowadził kolejnych zawodników, takich jak Yannick Agnero, Timothy Berggren i Filip Jagiełło. W 87. minucie plac gry opuścił kapitan Mikael Ishak, a po trzech doliczonych minutach sędzia zakończył rywalizację wynikiem 1:1.

Osiągnięty remis stanowi pierwszy punkt Lecha Poznań w tegorocznej edycji europejskich rozgrywek. Kolejne spotkanie fazy ligowej mistrz Polski rozegra 5 listopada na wyjeździe przeciwko Benfice Lizbona, a w dalszej części rywalizacji zmierzy się jeszcze z Union Saint-Gilloise, Ferencvárosem, Torreense oraz OFI Kreta.