Rezygnacja Pełczyńskiej-Nałęcz i komentarz premiera

Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz ogłosiła odejście z rządu oraz rezygnację z szefostwa w Polsce 2050 w wyniku podziałów politycznych wokół głosowania nad zniesieniem dwukadencyjności w samorządach, które poparło PSL oraz część koalicjantów. Była minister skrytykowała takie działania, zarzucając politykom kierowanie się układami zamiast dobrem obywateli. Premier Donald Tusk, odpowiadając na pytania dziennikarzy podczas poniedziałkowego briefingu w Hanoi, stwierdził, że decyzja o jej odejściu nie była jego inicjatywą i nie zamierza publicznie krytykować byłej minister.

Premier przekazał, że na miejsce byłej polityk Polski 2050 ma przygotowane dwie bezpartyjne kandydatury, z których jedna obejmie zwolniony urząd.

Kwestia rozliczenia funduszy z KPO

Szef rządu podkreślił, że administracja państwowa znajduje się blisko ostatecznego pozyskania i rozliczenia środków unijnych, ze szczególnym uwzględnieniem Krajowego Planu Odbudowy. Zaznaczył, że nowa osoba na czele ministerstwa będzie musiała dać stuprocentową pewność i zagwarantować rzetelne dokończenie tego wielkiego projektu finansowego bez ulegania partyjnym rozgrywkom. Kierowany dotychczas przez Pełczyńską-Nałęcz resort wynegocjował z Komisją Europejską sześć rewizji KPO oraz złagodzenie kamieni milowych.

W ubiegłym roku głośno było o sprawie nieprawidłowości przy wydatkowaniu dotacji z KPO na absurdalne projekty i śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Europejska.