Historyczna porażka republikanów

Według prognoz opartych na niepełnych wynikach wtorkowego głosowania, Demokraci przejęli kontrolę nad obiema izbami amerykańskiego Kongresu. Partia Demokratyczna odniosła sukcesy w wielu okręgach, w tym w stanach dotychczas uznawanych za bastiony Republikanów, takich jak Teksas, Ohio, Kansas czy Iowa. Donald Trump w noc powyborczą przyznał, że wynik stanowi dotkliwą porażkę jego obozu politycznego.

Prezydent Donald Trump wskazał, że do słabego wyniku Republikanów przyczyniła się wojna z Iranem oraz związany z nią wzrost cen paliw i inflacja. Mimo uznania rezultatów wyborów i pogratulowania rywalom, Trump zadeklarował, że nie zamierza rezygnować z aktywnego wpływu na proces legislacyjny i będzie wetował propozycje demokratycznej większości.

Media: „Upokorzenie” i „koniec ery” Trumpa

Brytyjskie media, w tym portal „Independent”, oceniły wynik jako „upokorzenie” prezydenta. „Times” nazwał skalę zwycięstwa demokratów „niebieskim tsunami”. Korespondent BBC Anthony Zurcher opisał minioną noc jako historyczną, podkreślając, że wyborcy zdecydowanie ukarali prezydenta za politykę handlową i imigracyjną oraz zaangażowanie w konflikt z Iranem.

To historyczna noc, podczas której demokraci rozerwali na strzępy polityczną mapę Trumpa

Anthony Zurcher

We wtorek wyborcy skarcili go tak dotkliwie, że niełatwo będzie o tym zapomnieć

Anthony Zurcher

Analitycy zwracają uwagę na zmiany wewnątrz Partii Republikańskiej. Mark Stone ze Sky News ocenił, że wynik ten może być postrzegany jako kres ery Trumpa, gdyż partyjni kandydaci w całym kraju prawdopodobnie zaczną dystansować się od prezydenta, który przestał być wyborczym atutem. Z kolei Rachel Leingang z „Guardiana” zaznaczyła, że Republikanie muszą zmierzyć się z pytaniem, czym staną się po zakończeniu kadencji obecnego lidera.

„Kulawa kaczka” i przyszłość polityki USA

Francuski dziennik „Le Monde” wskazuje, że przejęcie Kongresu przez Demokratów wprowadzi prezydenta w stan „kohabitacji”. Gazeta ocenia, że Trump prawdopodobnie utrzyma swój jednostronny styl rządzenia, oparty na dekretach, co doprowadzi do nieuchronnych konfrontacji w kwestiach wydatków federalnych oraz polityki zagranicznej. Dziennik wspomina również o syndromie „kulawej kaczki”, który dotyka prezydentów w drugiej połowie kadencji, oraz sugeruje, że Trump będzie musiał mierzyć się z własnym osłabieniem politycznym.

Międzynarodowe reakcje są zróżnicowane. W Niemczech „Die Zeit” ocenia, że trumpizm przestał działać, a „Frankfurter Allgemeine Zeitung” wskazał na przegraną Elona Muska, który wspierał kampanię republikanów. W Turcji media podkreślają rolę kosztów życia i niechęci Amerykanów do kontynuacji wojny, natomiast w Japonii analitycy obawiają się eskalacji napięć handlowych i celnych, zanim nowy Kongres zbierze się 3 stycznia 2027 roku.