Sytuacja na rynku pelletu

Ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska oczekuje obniżek w detalu i sugeruje kontrolę UOKiK w przypadku ich braku. Oceniła ona na antenie Polsat News, że obecne obniżki hurtowe powinny naturalnie wpłynąć na ceny detaliczne. Wskazała przy tym dwa główne czynniki, które przyczyniły się do poprawy sytuacji w hurcie: większy import paliwa do Polski oraz wyjątkowo ciepłą aurę, jak na tę porę roku.

Szefowa resortu jasno określiła swoje oczekiwania wobec sprzedawców. Jeśli obniżki nie dotrą do klientów indywidualnych, ministerstwo będzie oczekiwało od Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów sprawdzenia, czy na rynku nie doszło do zawarcia zmowy cenowej.

Aktualnie średnia cena wysokiej jakości pelletu w sprzedaży detalicznej utrzymuje się na poziomie przekraczającym 2 tys. zł za tonę.

Przyczyny wcześniejszych wzrostów cen

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów już pod koniec sierpnia informował o monitorowaniu rynku energii, wskazując na strukturalne problemy z podażą surowca. Analizy urzędu wykazały, że główną przyczyną dotychczasowych podwyżek był dynamicznie rosnący popyt, za którym nie nadążała produkcja pelletu.

Rosnąca popularność pieców na pellet jest w dużej mierze stymulowana rządowymi dotacjami, w tym programem Czyste Powietrze. W 2025 roku około 77 proc. wniosków o wsparcie wymiany źródeł ciepła dotyczyło właśnie kotłów na pellet i drewno.

Obecnie z tego typu ogrzewania korzysta w Polsce około 450 tys. gospodarstw domowych, co stanowi wzrost o ponad 90 tys. w porównaniu do 2023 roku. UOKiK podkreśla, że produkcja pelletu klasy A1 jest ograniczona przez dostępność surowca drzewnego, co wynika m.in. ze spadku sprzedaży drewna przez Lasy Państwowe.