Kontrowersje wokół wystąpienia podczas defilady

Obchody Święta Wojska Polskiego oraz towarzysząca im defilada w Warszawie stały się punktem wyjścia do debaty politycznej, zainicjowanej przez wpis aktorki Joanny Szczepkowskiej. Głównym obiektem jej krytyki stało się wystąpienie Karola Nawrockiego, który odniósł się do hasła uroczystości „Polska SAFE – Bezpieczna Polska”.

Szczepkowska wskazała, że Nawrocki w swojej przemowie negatywnie odniósł się do unijnego programu pożyczkowego, co w jej ocenie podważało sens hasła przewodniego defilady. Aktorka wyraziła zaniepokojenie faktem, że takie słowa padły w obecności żołnierzy, sugerując, iż jest to próba politycznego przeciągania wojska na swoją stronę.

Porównanie stylu przemówień

Joanna Szczepkowska odniosła się również do formy przekazu, zestawiając wystąpienie Nawrockiego z przemówieniami Donalda Tuska oraz Władysława Kosiniaka-Kamysza. Aktorka zauważyła różnice w tonie wypowiedzi, krytykując sposób, w jaki Nawrocki zwracał się do żołnierzy. Jej zdaniem styl ten przypominał agresję, co uznała za sprzeczne z rolą polskiego żołnierza jako obrońcy.

Zarzuty o nieznajomość historii

Znaczną część wpisu Szczepkowska poświęciła kwestii hasła „Bóg, Honor i Ojczyzna”. Zakwestionowała ona słowa Nawrockiego, który sugerował, że zawołanie to widniało na polskich sztandarach wojskowych od wieków. Aktorka przypomniała, że hasło to wprowadzono na sztandary dopiero w 1943 roku, a po okresie PRL przywrócono je w 1993 roku za prezydentury Lecha Wałęsy.

Na zakończenie Szczepkowska zarzuciła Nawrockiemu brak wiedzy historycznej, wspominając również o pomyłce dotyczącej udziału polskich żołnierzy w bitwie o Monte Cassino. Aktorka wezwała go do uzupełnienia edukacji w zakresie historii wojskowości.