Historyczna pomyłka podczas uroczystości

W sobotę 15 sierpnia 2026 roku, podczas obchodów Święta Wojska Polskiego, przemówienie wygłosił prezydent Karol Nawrocki. Głowa państwa podkreśliła, że 15 sierpnia to dla Polaków dzień największego militarnego zwycięstwa w XX wieku oraz czas wdzięczności wobec bohaterów. W trakcie wystąpienia prezydent odniósł się do kwestii wychowania patriotycznego, wymieniając postacie i wydarzenia historyczne.

Prezydent stwierdził wówczas: „Dzięki wychowaniu patriotycznemu mieliśmy świętego papieża Polaka, Jana Pawła II, Zbigniewa Herberta i innych wielkich obrońców Monte Cassino, obrońców Westerplatte”. Słowa te wywołały zdziwienie, gdyż w rzeczywistości polscy żołnierze, w tym 2. Korpus Polski dowodzony przez generała Władysława Andersa, brali udział w szturmie aliantów na klasztor w 1944 roku. W tamtym czasie pozycji w rejonie klasztoru bronili niemieccy naziści.

Komentarz wiceministra obrony narodowej

Do sprawy odniósł się Cezary Tomczyk, wiceminister obrony narodowej, który wystąpił w programie „Fakty po Faktach” na antenie TVN24. Polityk Koalicji Obywatelskiej ocenił, że zakłada u prezydenta jedynie pomyłkę wynikającą z przejęzyczenia lub utraty wątku, mimo że Nawrocki jest historykiem z wykształcenia. Tomczyk stwierdził, że prezydent prawdopodobnie pomylił tych, którzy bronili klasztoru, z tymi, którzy chcieli go zdobyć. Wiceminister obrony podkreślił jednak wagę tego błędu, określając go jako druzgocący.

Jego zdaniem pomyłka ta jest porównywalna do sytuacji, w której ktoś pomyliłby Powstańców Warszawskich z Niemcami. Jednocześnie zaapelował o wyrozumiałość w debacie publicznej, zaznaczając, że człowiek ma prawo do pomyłki.

Przypomnienie wcześniejszych sporów politycznych

Cezary Tomczyk wykorzystał okazję, by przypomnieć sytuację ze stycznia 2025 roku, kiedy Barbara Nowacka, ministra edukacji, przejęzyczyła się podczas konferencji z okazji 80. rocznicy wyzwolenia Auschwitz, mówiąc o „polskich nazistach”. Choć ministra przeprosiła za swój błąd, Karol Nawrocki, będący wówczas kandydatem na prezydenta, ostro ją skrytykował.

Sugerował wówczas, że słowa Nowackiej to powielanie niemieckiej propagandy.

– Pamiętam, że cała ta prawa strona wylała hejt, a Nawrocki zachował się po prostu jak zwykły damski bokser – skomentował działania prezydenta Tomczyk. Wiceminister podkreślił, że zestawienie obu sytuacji pokazuje konieczność stosowania równych standardów w polityce, mimo różnic w poglądach.