Bojkot posiedzenia i oświadczenia sędziów
Grupa 28 sędziów Sądu Najwyższego zapowiedziała bojkot nadzwyczajnego Zgromadzenia Ogólnego, które zostało zwołane przez I prezesa SN Zbigniewa Kapińskiego na wtorek 3 listopada na godzinę 14 w celu omówienia kryzysu wokół Trybunału Konstytucyjnego. Publiczne oświadczenia sędziów w tej sprawie opublikował w mediach społecznościowych sędzia Włodzimierz Wróbel. Pisma te zebrały poparcie 15 sędziów Izby Karnej oraz 13 przedstawicieli Izby Cywilnej oraz Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych.
Pan sędzia Zbigniew Kapiński postanowił zaangażować cały Sąd Najwyższy w sprawę swoich nocnych eskapad wraz z politykami do siedziby Trybunału Konstytucyjnego. Nie będziemy w tym brać udziału. Zwołane na dzisiaj zebranie sędziów Sądu Najwyższego nie jest Zgromadzeniem Ogólnym, bo zaproszono na nie także osoby nieuprawnione do udziału w takim Zgromadzeniu
Wśród osób, które podpisały krytyczne stanowiska, wymieniono między innymi Włodzimierza Wróbla, Michała Laskowskiego, Dariusza Świeckiego, Małgorzatę Wąsek-Wiaderek, Pawła Wilińskiego, Piotra Prusinowskiego oraz Karola Weitza. Sygnatariusze podważyli nie tylko legalność powołania samego szefa instytucji, ale także termin wyznaczony na obrady oraz obecność osób powołanych po dwutysięcznym siedemnastym roku.
Krytyka nocnej wizyty w Trybunale Konstytucyjnym
Protestujący sędziowie powiązali swoją decyzję z wydarzeniami z nocy z piątku na sobotę, kiedy to Zbigniew Kapiński udał się do gmachu Trybunału Konstytucyjnego w towarzystwie prezydenta Karola Nawrockiego. Ich zdaniem była to niedopuszczalna próba wciągnięcia całego Sądu Najwyższego w bieżący spór polityczny i próba usankcjonowania działań naruszających niezależność władzy sądowniczej.
Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek ocenił w rozmowie z TVN24, że Kapiński „skleja się” z prezydentem Karolem Nawrockim i walczy o przetrwanie, ponieważ po przejęciu kontroli nad TK obecne władze będą dążyć do usunięcia tzw. neosędziów.
Brak kworum i decyzja Kolegium SN
Zapowiadany bojkot doprowadził do sytuacji, w której obrady gremium nie przyniosły żadnej uchwały z uwagi na niewystarczającą frekwencję w kluczowych pionach orzeczniczych. Po zakończeniu niedoszłego posiedzenia I prezes SN Zbigniew Kapiński oświadczył na konferencji prasowej, że wymaganych przepisami warunków formalnych nie udało się spełnić z powodu postawy części sędziów powołanych przed dwutysięcznym siedemnastym rokiem.
Mimo braku wymaganego kworum na posiedzeniu ogólnym, odpowiednie stanowisko przyjęło Kolegium Sądu Najwyższego, zbierając poparcie pięćdziesięciu pięciu obecnych członków. Rzecznik instytucji Igor Zgoliński przypominał wcześniej, że udział w zwołanym na wtorkowe popołudnie spotkaniu był obligatoryjny, a ewentualne niestawiennictwo wymagało oficjalnego usprawiedliwienia.