Od zachwytu w mediach społecznościowych do radykalnego odcięcia się

Jeszcze pod koniec listopada 2025 roku wiceminister sportu i turystyki Piotr Borys z dumą informował w mediach społecznościowych o swoim udziale w prezentacji raportu pod tytułem „Polaków Portret Własny”. Wydarzenie to odbyło się w Akademii Leona Koźmińskiego, a sam dokument został przygotowany przez Think Tank Marka Polska. Wiceminister pisał wówczas, że było to wyjątkowe wydarzenie poświęcone premierze badań dotyczących DNA Marki Polska. Zapewniał także, że mamy do czynienia z pierwszym tak kompleksowym badaniem, które pokazuje, kim jesteśmy jako społeczeństwo, jakie wartości nas kształtują oraz jak widzimy potencjał współczesnej Polski.

W swoim wpisie polityk dziękował koordynatorce projektu, profesor Barbarze Mróz-Gorgoń, oraz wszystkim badaczom za stworzenie cennego materiału. Podkreślał również znaczenie współpracy z Ministerstwem Sportu i Turystyki przy pracach nad Marką Polski. Sytuacja zmieniła się jednak diametralnie, gdy zapytany przez reporterkę wiceminister Piotr Borys odciął się od publikacji w bardzo ostrych słowach.

- To hucpa polityczna PiS, który żyje w nieprawdzie i fake newsie – oświadczył wiceminister w rozmowie z reporterką Polsat News.

Wiceminister kategorycznie podkreślił, że resort nie zamawiał tego raportu i nie poszła na niego ani złotówka z publicznych pieniędzy. Tłumaczy, że publikacja była wyłącznie prywatną inicjatywą niezależnej fundacji Think Tank Marka Polska. Co więcej, wiceszef resortu otwarcie zadeklarował, że myśmy tego raportu nie czytali, dodając, że podczas prezentacji w listopadzie pokazano jedynie kilka slajdów, a on sam uczestniczył w konferencji obok przedstawicieli świata nauki, rektorów i profesorów, dyskutując o samej istocie marki.

Błędy sztucznej inteligencji, fałszywe logo i wcześniejsze zamówienia resortu

Raport zatytułowany „Polaków portret własny. Raport z badań DNA marki Polska” krąży w sieci z logotypem Ministerstwa Sportu i Turystyki na okładce, a w dokumencie znalazły się błędy geograficzne takie jak umieszczenie Katowic na północy kraju, puste przypisy, brak metodologii oraz anglojęzyczne wtrącenia, w tym pojęcia takie jak suffering, przy czym detektory treści oceniają, że od 81 do nawet 91 proc. zawartości raportu pochodzi od sztucznej inteligencji.

Piotr Borys ocenił, że użycie logo resortu było bezprawne, tłumacząc, że fundacja rozpędziła się w swoich działaniach i umieściła znak graficzny na dokumencie, który nie był przedmiotem zamówienia. Zapowiedział jednocześnie, że sprawa będzie szczegółowo wyjaśniana. Odniósł się również do rażących błędów, które pojawiły się w raporcie i zostały wywołane przez sztuczną inteligencję.

- Popełniono niesamowity błąd oczywiście, który już sprostowano. Myślę, że to jest po prostu dla wszystkich, którzy posługują się sztuczną inteligencją taka przestroga, czy to jest profesor, czy to jest polityk, czy to jest uczeń, czy student, czy przedsiębiorca. Należy rozważnie korzystać z AI – zaznaczył polityk.

Wiceminister doprecyzował, że resort rzeczywiście zamówił rok temu 12 strategii tematycznych dla sektora turystycznego, gdzie cały sektor przygotowywał stosowne podstrategie. Jedną z nich była strategia Marki Polski realizowana przez Stowarzyszenie Konferencji i Kongresów, za którą zapłacono. Sporny raport „Polaków portret własny” – jak zapewnia wiceminister – nie ma jednak z tamtym zamówieniem nic wspólnego i nie był przez ministerstwo zlecony ani opłacony.

Burza w sieci, zarzuty opozycji i zawiadomienia do prokuratury

Autorką kontrowersyjnego raportu jest Barbara Mróz-Gorgoń, którą Donald Tusk mianował pełnomocniczką rządu do spraw promocji marki Polski zaledwie trzy tygodnie temu, przedstawiając ją jako najwybitniejszą w Polsce specjalistkę do kształtowania marki. Wokół sprawy wybuchła ogromna dyskusja, a w sieci pojawiła się lawina komentarzy krytycznych pod adresem resortu i samego wiceministra. Ekspert Instytutu Sobieskiego Sebastian Meitz wskazał, że za wcześniejszy raport na temat postrzegania Polski, przy którym pracowała m.in. Mróz-Gorgoń, zapłacono 170 tys. zł.

Sprawa ma swój ciąg dalszy na arenie polityczno-prawnej, a poseł Paweł Jabłoński zapowiedział złożenie zawiadomienia do prokuratury. Wskazuje ono na uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa przez troje ministrów rządu Donalda Tuska. Wśród wymienionych osób znalazła się pełnomocniczka rządu do spraw promocji Polski Barbara Mróz-Gorgoń, minister sportu i turystyki Jakub Rutnicki oraz sam wiceminister Piotr Borys. Dodatkowo PiS i Rozwój Plus złożyły zawiadomienia do CBA i prokuratury.