Alert RCB i polskie myśliwce w gotowości
Rządowe Centrum Bezpieczeństwa (RCB) rozesłało ostrzeżenia do mieszkańców wybranych powiatów województw podkarpackiego i lubelskiego. Komunikat informuje o rosyjskim ataku powietrznym na terenie Ukrainy, monitorowaniu sytuacji oraz operowaniu polskiego lotnictwa w przestrzeni powietrznej RP.
Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych (DORSZ) przekazało za pośrednictwem platformy X, że siły zbrojne Federacji Rosyjskiej przeprowadziły naloty na obiekty zlokalizowane na zachodzie Ukrainy. W odpowiedzi na te manewry, z wykorzystaniem środków napadu powietrznego przez przeciwnika, Dowództwo Komponentu Powietrznego uruchomiło krajowy system obrony. Działania te mają charakter prewencyjny i są ukierunkowane na zabezpieczenie polskiej przestrzeni powietrznej, szczególnie w rejonach przyległych do zagrożonych obszarów.
Obszar objęty alertem
Alert RCB otrzymały powiaty w województwie podkarpackim: bieszczadzki, brzozowski, dębicki, jarosławski, jasielski, miasto Krosno, krośnieński, leski, lubaczowski, łańcucki, miasto Przemyśl, przemyski, przeworski, ropczycko-sędziszowski, miasto Rzeszów, rzeszowski, sanocki i strzyżowski. W województwie lubelskim komunikat dotarł do odbiorców w powiatach: biłgorajskim, hrubieszowskim, tomaszowskim, mieście Zamość oraz zamojskim.
Kontekst działań wojennych
Rosyjskie uderzenia są kontynuacją działań wojennych w 1703. dniu konfliktu. Według informacji przytoczonych przez RMF24, ukraińskie władze odnotowały wystrzelenie przez Rosję co najmniej 21 rakiet balistycznych, przy czym ataki miały objąć m.in. Kijów. Ukraina odpowiedziała wysłaniem dronów w kierunku Moskwy.
Według informacji przekazanych przez agencję Ukrinform oraz Ołeha Hryhorowa, szefa Sumskiej Obwodowej Administracji Wojskowej, w rejonie Sumy w wyniku zmasowanego nalotu ranne zostały co najmniej dwie osoby, a zniszczeniom uległa infrastruktura cywilna oraz dzielnica mieszkalna.
Prezydent Wołodymyr Zełenski przekazał, że oczekuje na informacje od wysłannika USA Steve'a Witkoffa, który prowadził w Petersburgu rozmowy z Władimirem Putinem dotyczące warunków zawieszenia broni.
