Sądowa decyzja i środki zapobiegawcze

Sąd Rejonowy w Wałbrzychu nie uwzględnił wniosku prokuratury o zastosowanie tymczasowego aresztu wobec właściciela prywatnego Zoo Łączna w Mieroszowie. Wobec mężczyzny zastosowano dozór policji, 50 tys. zł poręczenia majątkowego, zakaz opuszczania kraju, zakaz wstępu na teren ogrodu oraz zakaz kontaktowania się z jego pracownikami.

Prokuratura zapowiedziała zaskarżenie decyzji sądu. W prowadzonym od wtorku śledztwie zarzuty usłyszało łącznie pięć osób, jednak wobec czterech pozostałych podejrzanych śledczy nie wnioskowali o areszt, stosując środki o charakterze wolnościowym.

Ustalenia śledczych i zarzuty wobec zoo

Postępowanie w sprawie prowadzono od kilku miesięcy na podstawie zawiadomień od organizacji prozwierzęcych. Prokuratura twierdzi, że w zoo zaniedbywano 561 zwierząt, a podejrzani mieli świadomie dopuszczać do zadawania im bólu i cierpienia przez brak odpowiednich warunków, żywienia oraz opieki weterynaryjnej.

Były pracownik ogrodu relacjonował mediom, że zimą ograniczano wydatki na paszę, a część zwierząt miała ginąć z powodu niskich temperatur. Prezeska fundacji Mondo Cane twierdziła z kolei, że zwierzęta były głodne, a młode serwale przebywały w pomieszczeniu, gdzie temperatura wynosiła zaledwie kilka stopni powyżej zera.

Oględziny i znaleziska na terenie ogrodu

Podczas przeszukania obiektu śledczy natknęli się na zakopane kości zwierząt, głównie kopytnych, których przyczyny i okoliczności śmierci nie zostały jeszcze wyjaśnione. Prokuratura informowała również, że zwierzęta były utrzymywane w zbyt niskich temperaturach, zwłaszcza gatunki z ciepłych stref klimatycznych.

Wojewoda zwróciła się o pilne przedstawienie aktualnych informacji dotyczących liczby i stanu zwierząt, warunków ich przebywania, dostępności opieki weterynaryjnej oraz potrzeb wymagających dodatkowego wsparcia

Urząd Wojewódzki

Władze i działania kryzysowe

Wojewoda dolnośląska poleciła burmistrzowi Mieroszowa pilne zwołanie Gminnego Zespołu Zarządzania Kryzysowego. Podczas posiedzenia przedstawiciele Dolnośląskiego Urzędu Wojewódzkiego omówili sytuację bytową i zdrowotną zwierząt oraz podjęli rozmowy z innymi ogrodami zoologicznymi w kraju w sprawie ewentualnej ewakuacji.

Właściciel Zoo Łączna odpiera zarzuty, zapewniając, że placówka działa w sposób legalny, posiada status ogrodu zoologicznego od 2012 roku i podlega regularnym inspekcjom. Niezależnie od śledztwa karnego Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska prowadzi od 5 sierpnia postępowanie administracyjne w sprawie cofnięcia zezwolenia na prowadzenie ogrodu.

Protesty mieszkańców i problemy z relokacją

Działania służb i planowane odebranie zwierząt wywołały opór części lokalnej społeczności. Mieszkańcy i osoby odwiedzające w przeszłości zoo próbowały blokować transport zwierząt, co doprowadziło do interwencji policji; cztery osoby zatrzymano za naruszenie nietykalności funkcjonariuszy, a jedną ukarano mandatem.

Polityk Krzysztof Bosak skrytykował działania władz, zarzucając im doprowadzenie do paraliżu placówki i pozostawienie zwierząt bez opieki. Policja oraz prokuratura odrzuciły te oskarżenia, zapewniając, że zwierzęta są regularnie pojenie i karmione pod nadzorem specjalistów, a prokuratura zaapelowała do organizacji prozwierzęcych o pomoc przy relokacji.