Dowód z fotopułapki potwierdza obecność drapieżnika
Informacje o pumie grasującej w lasach na Dolnym Śląsku znalazły wreszcie twarde potwierdzenie w rzeczywistości. Przez pewien czas doniesienia o egzotycznym drapieżniku były traktowane z dużym dystansem, ponieważ brakowało materialnych dowodów w postaci zdjęć lub nagrań. Sytuacja zmieniła się, gdy Nadleśnictwo Świdnica poinformowało o pozyskaniu fotografii z fotopułapki, na której zarejestrowano dzikiego kota. Dla wielu osób początkowo brzmiało to jak żart, lecz teraz pojawił się konkretny dowód.
Zdjęcie zostało udostępnione leśnikom przez Powiatowy Oddział Straji Ochrony Przyrody w Świdnicy. Wynika z niego, że urządzenie wykonało fotografię 9 sierpnia 2026 roku. Przedstawiciele Nadleśnictwa Świdnica zaznaczają jednak, że na tym etapie nie są w stanie wskazać dokładnej, precyzyjnej lokalizacji wykonania zdjęcia. Posiadają jedynie ogólne przekazy wskazujące na okolice Michałkowej oraz Zagórza Śląskiego.
Autentyczność miejsca wykonania fotografii potwierdził leśniczy z Leśnictwa Lutomia, co ostatecznie uwiarygodniło sygnały napływające z tej części powiatu świdnickiego.
Apel leśników i zasady bezpieczeństwa
W związku z obecnością dzikiego zwierzęcia w lasach leśnicy wystosowali pilne apele do wszystkich osób planujących tam pobyt. Podkreślają, że spotkanie z każdym dzikim drapieżnikiem niesie ze sobą duże ryzyko. Mieszkańcy oraz turyści przebywający w rejonie Zagórza Śląskiego, Michałkowej i okolicznych miejscowości powinni zachować szczególną ostrożność. Służby leśne stanowczo odradzają podejmowanie jakichkolwiek prób zbliżania się do pumy, fotografowania jej z bliska czy organizowania samodzielnych poszukiwań.
Podkreślono również, że nie należy podejmować żadnych samodzielnych działań zmierzających do schwytania lub przepłoszenia zwierzęcia. W przypadku zauważenia drapieżnika najważniejsze jest zachowanie bezpiecznego dystansu oraz niezwłoczne powiadomienie odpowiednich służb pod numerem alarmowym 112. Nadleśnictwo prosi także o szerokie przekazywanie tych ostrzeżeń rodzinie, znajomym i wszystkim osobom, które mogłyby wybrać się na spacer w te rejony Dolnego Śląska.
Szerszy kontekst i wcześniejsze zgłoszenia w regionie
Pojawienie się pumy w powiecie świdnickim wpisuje się w dłuższą serię niepokojących doniesień z ostatnich dni. Już 13 sierpnia Starostwo Powiatowe w Kłodzku wydało oficjalne ostrzeżenie dla mieszkańców i turystów. Dotyczyło ono możliwej obecności nieokreślonego zwierzęcia z rodziny kotowatych w rejonie między Szczytną a Polanicą-Zdrojem. Sygnał ten wypłynął od świadka, który zgłosił się do leśników z Nadleśnictwa Zdroje, twierdząc, że widział pumę.
Sygnały o dużym zwierzęciu przypominającym pumę docierały w połowie sierpnia także z innych regionów kraju, między innymi z Mazowsza, gdzie w poniedziałek 17 sierpnia lokalne władze gminy Goworowo zaapelowały do mieszkańców o zachowanie szczególnej ostrożności. Podobne zaniepokojenie wywołały również doniesienia z gminy Polanów, gdzie ostrzegano przed pumą grasującą w lasach w okolicach Karsinki i Rekowa, co skłoniło lokalne władze do powołania specjalnych zespołów i wydania zakazów wchodzenia do lasu.
