Niebiański spektakl nad Polską
W środowy wieczór 12 sierpnia mieszkańcy niemal całej Polski mieli okazję obserwować częściowe zaćmienie Słońca. Zjawisko rozpoczęło się około godziny 19.10, choć dokładny czas i skala przysłonięcia tarczy słonecznej zależały od lokalizacji obserwatora. W Kotlinie Kłodzkiej oraz na Dolnym Śląsku Księżyc zakrył nawet 88 procent tarczy Słońca, natomiast na Mazurach wartość ta sięgnęła około 85 procent.
W Warszawie i centralnej Polsce zaćmienie osiągnęło swoje maksimum około godziny 20.07, przy przysłonięciu na poziomie 79 procent. W Bieszczadach zjawisko było najmniej wyraziste i wyniosło około 42 procent. W zachodniej i północnej Polsce, gdzie warunki do obserwacji były sprzyjające, tarcza Słońca była zakryta w ponad 80 procentach, co pozwoliło wielu osobom dostrzec wyraźny efekt rogala.
W Lublinie zaćmienie rozpoczęło się o godzinie 19.18, a maksimum przypadło na 19.58, gdy Księżyc zasłonił 64,8 procent tarczy Słońca.
Tłumy na punktach widokowych
Popularne punkty obserwacyjne w całym kraju przeżywały oblężenie. W stolicy setki osób zgromadziły się na kładce im. Magdaleny Abakanowicz oraz na dachu Centrum Nauki Kopernik, a w Krakowie mieszkańcy tłumnie udali się na Kopiec Kraka. Wśród obserwujących zjawisko w Warszawie znalazł się premier Donald Tusk. Mieszkańcy Gdańska podziwiali zaćmienie z Kozaczej Góry. Widok nadgryzionej tarczy Słońca wiszącej nisko nad ziemią wywierał na obserwatorach ogromne wrażenie, co poskutkowało masowym udostępnianiem fotografii w mediach społecznościowych.
Szerszy kontekst zjawiska
Zjawisko częściowego zaćmienia Słońca było widoczne także poza granicami Polski. Pas całkowitego zaćmienia przebiegał między innymi przez Islandię oraz Hiszpanię. W Polsce na kolejne podobne wydarzenie astronomiczne poczekamy do 2 sierpnia 2027 roku, kiedy to tarcza Słońca zostanie zakryta w maksymalnie 40 procentach. Na wystąpienie obrączkowego zaćmienia Słońca w naszym kraju przyjdzie nam poczekać do 2075 roku, a na zaćmienie całkowite do roku 2135. Tej samej nocy pasjonaci astronomii mogli obserwować maksimum roju Perseidów. Dzięki korzystnym warunkom, w tym nowiowi Księżyca, obserwatorzy mieli szansę dostrzec nawet do 100 przelotów meteorów w ciągu godziny.
