Przebieg zdarzenia w Bondyrzu

Do groźnego wypadku doszło w godzinach popołudniowych w czwartek, 20 sierpnia, na drodze gminnej w Bondyrzu w powiecie zamojskim. Informację o zdarzeniu otrzymał dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Zamościu, który natychmiast skierował na miejsce policjantów w celu wykonania czynności procesowych. Ze wstępnych ustaleń funkcjonariuszy wynika, że 42-letni mieszkaniec powiatu będzińskiego wybrał się na przejażdżkę quadem wraz z dwiema małoletnimi dziewczynkami. Żadna z trzech osób nie miała kasku ochronnego.

W czasie jazdy mężczyzna, który według Radia Lublin był tatą dziewczynki, zezwolił siedzącej przed nim 11-latce pokierować pojazdem. W pewnym momencie 11-letnia dziewczynka straciła panowanie nad pojazdem i najechała na przydrożną skarpę. W następstwie quad przechylił się i doszło do jego przewrócenia.

Akcja ratunkowa i stan zdrowia poszkodowanych

Początkowo uczestnicy zdarzenia nie odczuwali poważniejszych dolegliwości i wrócili do domu. Po niedługim czasie jedna z dziewczynek zaczęła jednak skarżyć się na ból oraz pogorszenie samopoczucia. Dziecko zostało przetransportowane śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala. Pomocy medycznej wymagali również 42-latek oraz druga pasażerka, którzy również trafili do placówki medycznej na szczęście z niegroźnymi obrażeniami.

Badanie alkomatem przeprowadzone przez funkcjonariuszy wykazało, że 42-letni kierujący był trzeźwy. Z informacji policji wynika, że życiu żadnej z osób nie zagraża niebezpieczeństwo, a u mężczyzny i drugiej dziewczynki nie stwierdzono poważniejszych obrażeń. Policjanci będą teraz szczegółowo wyjaśniać okoliczności oraz przebieg wypadku, apelując jednocześnie o zachowanie rozsądku i przestrzeganie przepisów.