Przebieg wypadku nad Wisłą
Do dramatycznego zdarzenia doszło w sobotę, 3 października 2026 r., krótko po godzinie 13:00 w okolicach Rozgart pod Grudziądzem w województwie kujawsko-pomorskim. W tamtym rejonie leciało dwóch motoparalotniarzy, gdy w pewnym momencie jeden z nich wpadł do Wisły w pobliżu mostu autostradowego. Drugi z lotników zdołał bezpiecznie wylądować niedaleko rzeki i to on zaalarmował służby ratunkowe. Zgłoszenie wpłynęło do służb dokładnie o godzinie 13:04.
Nurt rzeki porwał 59-letniego mieszkańca Gdyni, który znalazł się w wodzie. Pozycję poszkodowanego na bieżąco monitorowali strażacy poruszający się samochodami wzdłuż brzegu Wisły. Do akcji skierowano cztery zastępy straży pożarnej, policję oraz zespół ratownictwa medycznego, a na wodę wysłano dwie łodzie ratunkowe wyposażone w specjalistyczny sprzęt.
Akcja ratunkowa i śmierć pilota
Strażacy podpłynęli łodziami do poszkodowanego i zdołali wydobyć go z rzeki. Ponieważ mężczyzna nie dawał oznak życia i nie miał funkcji życiowych, natychmiast rozpoczęto resuscytację krążeniowo-oddechową bezpośrednio na łodzi. Po dotarciu na ląd nieprzytomny 59-latek został przekazany ratownikom medycznym i kontynuowano akcję reanimacyjną w karetce pogotowia.
Mimo wysiłków służb ratunkowych życia mężczyzny nie udało się uratować. St. asp. Łukasz Kowalczyk z grudziądzkiej policji poinformował, że paralotniarz zmarł w drodze do szpitala. Działania ratunkowe na miejscu zakończyły się przed godziną 15:00.
Śledztwo w sprawie przyczyn wypadku
Policjanci ustalają dokładne przyczyny i okoliczności, w jakich paralotniarz wpadł do wody. Postępowanie w tej sprawie prowadzone jest pod nadzorem prokuratora.
Śledczy zamierzają powołać biegłego z zakresu wypadków lotniczych, a sprawie zamierza się również przyjrzeć Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych.