Wezwanie do opuszczenia Kijowa

Rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych opublikowało w sobotę komunikat, w którym ostrzegło obcokrajowców oraz członków misji dyplomatycznych przed pozostawaniem na terytorium Ukrainy lub podróżowaniem do tego kraju. Resort zapowiedział, że w odpowiedzi na ataki na rosyjską infrastrukturę, armia rosyjska będzie kontynuować systematyczne uderzenia w cele wojskowe na terenie Kijowa oraz innych ukraińskich miast.

Rosyjska dyplomacja wystosowała również ostrzeżenie dla mieszkańców Ukrainy, wzywając ich do unikania obiektów wojskowych i administracyjnych. W oświadczeniu zaznaczono, że Moskwa z zaniepokojeniem obserwuje obecność wielu zagranicznych ambasad w stolicy Ukrainy i podkreślono, że odpowiedzialność za ewentualne konsekwencje przebywania w tych miejscach spoczywa na osobach, które zignorują wezwanie.

Ataki na infrastrukturę stolicy

Rosyjska kampania uderzeń w Kijów przybrała w ostatnich dniach na sile, a miasto jest celem niemal codziennych nalotów dronów. W piątek i sobotę rosyjskie siły zaatakowały kluczowe przeprawy w stolicy, w tym Most Południowy oraz Most Północny.

Piątkowy atak na Most Południowy, przez który przebiega jedna z linii metra, zmusił władze do całkowitego zamknięcia ruchu w obu kierunkach. Ograniczenia objęły również Most Patona oraz Most Metro, będący kolejną trasą obsługującą kijowską podziemną kolej. Do uderzenia w Most Południowy doszło zaledwie dzień po wcześniejszym ataku na ten sam obiekt.

Dyplomaci pozostają na miejscu

Doniesienia brytyjskiego dziennika "The Guardian", jakoby zachodnie ambasady przygotowywały się do przenosin do Lwowa lub Polski, zostały w piątek zdementowane przez ukraińskie MSZ. Resort dyplomacji przekazał, że do piątkowego wieczoru do ukraińskich władz nie wpłynęło żadne zgłoszenie dotyczące zamiaru opuszczenia stolicy przez korpus dyplomatyczny.

Sytuacja przypomina wydarzenia z maja bieżącego roku, kiedy Rosja wydała podobny apel. Został on wówczas uznany za formę groźby w oświadczeniu 50 państw pod egidą ONZ, a zagraniczne przedstawicielstwa zdecydowały się pozostać w Kijowie.