Oczekiwania na ruch prezesa TK i żądanie dopuszczenia do urzędu
Maciej Berek, który został wybrany przez Sejm na sędziego Trybunału Konstytucyjnego, lecz pomimo wyboru prezydent Karol Nawrocki nie odebrał od niego ślubowania ani nie uzyskał on dostępu do orzekania, domaga się na piśmie dopuszczenia do sprawowania urzędu w Trybunale Konstytucyjnym i zapowiada zwołanie Zgromadzenia Ogólnego nawet bez decyzji prezesa TK. W rozmowie na antenie Polskiego Radia wyjaśniał, że w ubiegłym tygodniu złożył w TK dokumenty, które mogą być przekazane wyłącznie przez sędziego Trybunału.
Prezes TK Bogdan Święczkowski oczekiwał na stanowisko prezydenta ws. statusu sędziów i planował zwołać posiedzenie Zgromadzenia Ogólnego ws. budżetu na 2027 rok, które nie doszło do skutku m.in. z powodu nieobecności sędziego. Ponieważ odpowiedź nie nadeszła, Berek udał się do Trybunału, gdzie ponownie rozmawiał z prezesem. Święczkowski przekazał, że jeszcze chwilę poczeka na stanowisko prezydenta, a jeśli go nie otrzyma, wystąpi z kolejnym pismem.
Minister Berek zapowiada, że w ciągu najbliższych kilku tygodni mogą zostać podjęte działania oparte na konstrukcji prawnej przemyślanej w gronie sędziowskim, które pozwolą przełamać trwający impas. Podkreśla przy tym, że nowo wybrani sędziowie nadal czekają na pierwszy krok ze strony prezesa Święczkowskiego, którym powinno być prawidłowe zwołanie Zgromadzenia Ogólnego. Jednocześnie oświadczył, że posiedzenie to zostanie przeprowadzone na zasadach wynikających z przepisów przy wymaganej liczbie sędziów, nawet jeśli prezes TK nie zdecyduje się go zwołać.
Premier Donald Tusk zapewniał wcześniej, że działania rządu dotyczące Trybunału przebiegają zgodnie z przyjętym planem, a Berek w ubiegłym tygodniu wskazywał w mediach, że instytucja będzie w pełni działająca przed końcem roku.
Kwestia środków siłowych i zaangażowania policji
Odnosząc się do kwestii wariantów siłowych w sporze wokół Trybunału Konstytucyjnego, Berek ocenił, że działania takie podejmują przeciwnicy obecnej koalicji. Wskazał na sytuację, w której sędziowie nie są wpuszczani do budynku, a sędzia Magdalena Bentkowska musiała przechodzić przez improwizowaną scenę w obecności osób biorących udział w zgromadzeniach przy furtce na teren TK. W ocenie Berka działania Prawa i Sprawiedliwości oraz prezesa Święczkowskiego wzywającego do obrony Trybunału doprowadziły do ubiegłotygodniowych starć między protestującymi a policją.
Komentatorzy i Komitet Obrony Trybunału Konstytucyjnego zwracają uwagę na zaniepokojenie bezprawnymi ingerencjami w działalność TK i zapowiedziami przejęcia nad nim kontroli przez obecną większość polityczną.
Odnosząc się do doniesień o ewentualnym udziale służb, Berek zaprzeczył, aby planowane było wprowadzanie sędziów do budynku przez policję. Zaznaczył jednak, że sędzia Trybunału jako funkcjonariusz publiczny ma nie tylko prawo, ale i obowiązek zwrócić się do odpowiednich służb z prośbą o ochronę w sytuacji, gdy jego bezpieczeństwo jest zagrożone.
Spór o budżet oraz procedurę ślubowania
Trybunał Konstytucyjny poinformował na początku tygodnia, że prezes Bogdan Święczkowski planował zwołać posiedzenie Zgromadzenia Ogólnego w celu przyjęcia projektu budżetu TK na 2027 rok. Organizacja spotkania okazała się jednak niemożliwa z powodu przedłużającej się usprawiedliwionej nieobecności jednego z sędziów. Wcześniejsze dwie próby przyjęcia planu finansowego na 2027 rok również zakończyły się niepowodzeniem ze względu na obecność nieuprawnionych osób na sali lub opuszczenie posiedzenia przez dwoje sędziów. Mimo to prezes Święczkowski przekazał projekt budżetu Marszałkowi Sejmu, wicemarszałkom oraz przewodniczącym komisji sprawiedliwości i finansów publicznych.
Sprawa budżetu dla Trybunału stała się głośna pod koniec sierpnia, gdy minister finansów i gospodarki Andrzej Domański poinformował, że w projekcie budżetu państwa na 2027 rok nie ujęto dochodów i wydatków TK. Zgodnie z przepisami projekt ten przygotowuje dyrektor Kancelarii, a uchwala Zgromadzenie Ogólne sędziów. Sytuację komplikuje spór o status sędziów. W obecnej kadencji Sejm wybrał ośmioro sędziów, z czego prezydent Karol Nawrocki odebrał ślubowanie od trojga z nich: Magdaleny Bentkowskiej, Dariusza Szostka oraz Sławomira Patyry.
Pięcioro pozostałych – Krystian Markiewicz, Marcin Dziurda, Maciej Taborowski, Anna Korwin-Piotrowska oraz Maciej Berek – złożyło ślubowanie w Sejmiku lub Sejmie, deklarując, że robią to wobec prezydenta. Ani prezydent, ani prezes TK nie uznają tej procedury, przez co sędziowie ci nie zostali dopuszczeni do orzekania, co rzutuje również na sporny skład Zgromadzenia Ogólnego liczący według różnych interpretacji 10 lub 15 osób.
